Diecezja Świdnicka

W duchowych szatach Maryi na świętowanie narodzin Pana

Cnoty kardynalne w życiu indywidualnym i społecznym polskiej wsi (Rekolekcje adwentowe do rolników i mieszkańców wsi wygłoszone w sanktuarium maryjnym Matki Bożej Strażniczki Wiary w

Cnoty kardynalne w życiu indywidualnym i społecznym polskiej wsi

(Rekolekcje adwentowe do rolników i mieszkańców wsi wygłoszone w sanktuarium maryjnym Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie, w dniach od 19 do 21 grudnia 2008 r.)

Dzień trzeci – konferencja V – (IV Niedziela Adwentu – 21 XII 2008, godz. 9,00)

W duchowych szatach Maryi na świętowanie narodzin Pana

Wstęp

Najczcigodniejszy, duchowo wśród nas obecny, ojcze Prowincjale i ojcze Tadeuszu,
Czcigodny ojcze Mirosławie, gospodarzu tegorocznych rekolekcji adwentowych dla rolników i mieszkańców wsi, kustoszu tej wspaniałej Bazyliki i Sanktuarium Maryjnego Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie,
Czcigodny ojcze Stanisławie, wieloletni kustoszu tego Sanktuarium,
Prześwietne duchowieństwo diecezjalne i zakonne,
Drogie siostry zakonne,
Szanowny przedstawiciele władz samorządowych szczebla wojewódzkiego, powiatowego i gminnego, na czele z ze starostą ząbkowickim i burmistrzem Barda.
Drodzy pielgrzymi, zwłaszcza rolnicy i mieszkańcy wsi.
Drodzy słuchacze Radia Maryja, uczestnicy tegorocznych rekolekcji, transmitowanych przez Radio Maryja a dziś także przez Telewizję Trwam!
Umiłowani w Chrystusie, bracia i siostry!

1. Jak przygotować się i obchodzić święta Bożego Narodzenia?

Dobiega powoli końca okres tegorocznego Adwentu. Dziś już ostatnia, czwarta adwentowa niedziela. W nadchodzącym tygodniu, ze środy na czwartek, będzie noc Bożego Narodzenia, noc jedyna w roku, noc wypełniona czuwaniem i modlitwą. Wielu z nas tej nocy uda się do świątyni, by wspomnieć tamtą noc, w której narodził się zapowiadany od wieków Mesjasz, Zbawiciel świata, Odkupiciel człowieka.

Śladem pasterzy betlejemskich, zwyczajem naszych ojców, poprzedników w wierze, pójdziemy do naszych świątyń, które dziś są dla nas pomnożonym, zwielokrotnionym Betlejem. Nie tylko będziemy wspominać błogosławioną noc, podczas której “ziemia ujrzała swego Zbawiciela”, ale podziękujemy Chrystusowi, za to, że nas umiłował i do nas przyszedł, za to, że ogłosił naukę, Ewangelię, Dobrą Nowinę dla świata i dla człowieka, za to, że oddał za nas swoje życie i pozostał z nami.

Noc Bożego Narodzenia i święta Narodzenia Pańskiego każdego roku przypominają nam, kim jesteśmy dla Pana Boga, jak kochani i ważni jesteśmy dla Niego. Czyż może być radośniejsza nowina, że Syn Boży tak zatęsknił za nami, że stał się jednym z nas, że naprawdę: “dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem” – jak wyznajemy przez cały rok w niedzielnym i świątecznym “Wyznaniu wiary”, a co wyrazimy także w słowach naszej kolędy: “Cóż masz niebo, nad ziemiany?, Bóg porzucił szczęście swoje. Wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje. Nie mało cierpiał, nie miało, żeśmy byli winni sami; A Słowo stało się ciałem i mieszkało między nami”.

Siostry i bracia, dni świąteczne stojące przez nami są arcyważne, w przyrodzie są to najkrótsze dni w roku, a w liturgii są to dni wielkie, doniosłe w znaczenie.

Do tych świątecznych dni Kościół prowadzi nas drogą Adwentu. Słowami proroka Adwentu św. Jana Chrzciciela wzywa nas w tym czasie do dobrego przygotowania się do świętowania Narodzin Pana: “Przygotujcie drogę Panu. Prostujcie ścieżki dla Niego” (Mk 1,3). Z pewnością Kościół nie przekrzyczał świata, który, wkrótce po Zaduszkach, zaraz, gdy przygasły znicze nagrobkowe, przystąpił do ofensywy handlowej. Nakręcana przez media spirala szaleńczych zakupów trwa. W zgiełku tętniących przepychem centrów handlowych i wrzawą, płynąca z komercyjnych mediów, można zatracić to, co najważniejsze. Dla niektórych mogą to być już święta jedynie o nazwie “Boże Narodzenie”, bez prawdziwego Bożego Narodzenia.

Przeczytaj też!  Cnota roztropności, Cnoty kardynalne w życiu indywidualnym i społecznym polskiej wsi

Żeby tak się nie stało, trwa w Kościele przedświąteczna, duchowa mobilizacja. Jednym z jej elementów były rekolekcje adwentowe, które dziś kończymy. Podczas naszych dni trwania przed Bogiem na modlitwie i refleksji, przyglądaliśmy się cnotom kardynalnym: roztropności, sprawiedliwości, męstwu i umiarkowaniu – wstrzemięźliwości. Są to duchowe szaty duchowe, w których pięknie wyglądamy. Dziś, na koniec naszej rekolekcyjnej drogi, chcemy jeszcze Pana Boga poprosić, aby nas przyodział w odświeżoną szatę wiary, nadziei i miłości, by jeszcze bardziej poprawił się nasz duchowy wygląd. W tym przyodzianiu jest przy nas Maryja. Jest w Ewangelii zwiastowania; jest w Kościele, jest tu w znaku czczonej od wieków Figurki. Ona, duchowa przewodniczka Adwentu, przejmuje dziś jakby pałeczkę od proroka Izajasza i św. Jana Chrzciciela i daje nam ostatnie, adwentowe wskazówki na najbliższe dni świąteczne i na dalszą drogę, którą pójdziemy przez adwent naszego życia. Te wskazania kryją się w dzisiejszej Ewangelii Zwiastowania.

2. Przesłanie Ewangelii Zwiastowania

Właśnie dzisiaj, w ostatnią niedzielę Adwentu, głos Ewangelii zaprowadził nas do Nazaretu. Tam się zaczęła ludzka historia Boga na ziemi. To tam “Słowo stało się ciałem'”. Ona, zanim Go powiła w Betlejemie, przyjęła Go już w Nazarecie. Najpierw przyjęła Go przez wiarę, gdy wyznała przed Bożym posłańcem: “Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”(Łk 1,38). Ta wiara Maryi utorowała drogę do zamieszkania Syna Bożego mocą Ducha Świętego pod Jej sercem. To właśnie wtedy w wierze Maryi realnie “Słowo stało się ciałem”. W Niej i przez Nią odwieczny Mieszkaniec nieba stał się mieszkańcem naszej ziemi. Jednorodzony Syn Ojca wkroczył w historię świata jako człowiek.

Pierwszym domem, w którym zamieszkał Syn Boży była Maryja. Kiedyś pytał Bóg króla Dawida przez proroka Natana: “Czy ty zbudujesz mi dom na mieszkanie?” (2 Sm 7,5). To właśnie Maryja stała się pierwszym, żywym domem dla Boga – Człowieka.

a) Maryja nas wzorem człowieka wiary

Czy pomyślałeś o tym, że to zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny, jest w jakimś sensie także zwiastowaniem skierowanym i do ciebie? Czy zastanawiałeś się, że to i ciebie teraz, w tym Adwencie, pyta Bóg: czy nie chciałbyś mojemu Synowi przygotować u siebie mieszkanie? Chrystus na święta nie może pozostać bez domu!. Maryja ci pokazuje co zrobić, byś i ty stał się także domem dla Niego. Zrób więcej miejsca w sobie dla wiary. Nauczyłeś się tabliczki mnożenia, posiadłeś jakąś wiedzę o świecie, o ludziach, interesujesz się może trochę polityką, tym co dzieje się w kraju, w Europie i w świecie. Myślisz codziennie o różnych sprawach i nosisz w sobie różne pragnienia. Jesteś domem dla twoich różnych myśli, pragnień, tęsknot, zamiarów, oczekiwań. Czy w tym wszystkim jest miejsce dla Chrystusa? Czy Chrystus przebywa w Tobie przez wiarę? Jeśli rzadko o Nim myślisz, jeśli nie masz mu nic na co dzień do powiedzenia, jeśli niedzielna Eucharystia nie jest centrum twego życia, to najwyższy czas, by otworzyć drzwi twego serca dla Chrystusa. To o to chodziło papieżowi Janowi Pawłowi II, gdy tak często powtarzał: “Otwórzcie drzwi Chrystusowi”.

Maryja, nazywana w tym sanktuarium Strażniczką Wiary, prosi cię, aby przez głębszą wiarę Chrystus zamieszkał w twoim sercu, byś stał się domem dla Syna Bożego. A wiara, jak nam przypomniał na polskiej ziemi Ojciec św. Benedykt XVI, to łącznie: znajomość nauki Chrystusa, związek osobisty, modlitewny z Nim i zachowanie Jego przykazań.

Przeczytaj też!  Cnota męstwa, Cnoty kardynalne w życiu indywidualnym i społecznym polskiej wsi

b) Maryja jest wzorem człowieka nadziei

W czasie zwiastowania Maryja złożyła w Bogu nadzieję. Wiedziała, że na Bogu się nie zawiedzie. Nie zwątpiła nawet pod krzyżem i gdy stanęła przed martwym ciałem Syna, zdjętym z krzyża. Nie zwątpiła w prawdziwość słów, które usłyszała w swojej młodości, w czasie zwiastowania: “Dla Boga bowiem nie ma nic nie możliwego” (Łk 1,37). Maryja nas zachęca, by zaufać Bogu, według słów psalmisty: “Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał” (Ps 37,5).

Popatrz, w czym ludzie pokładali nadzieję w czasach nowożytnych? Najpierw w nauce. Niektórzy mówili, zostawmy religię na boku, to nauka nas wydobędzie z wszelkiej biedy, stanie się rękojmią naszego szczęścia. Przeliczyli się. Inni złożyli swoją nadzieję na lepszy świat w rewolucji. Dokonano rewolucji francuskiej, potem bolszewickiej, potem jeszcze innych i szczęścia nie schwytano. Jeszcze inni dali posłuch fürehrom. W nich złożyli nadzieję na zbudowanie potęg światowych – jaki wynik? – totalna frustracja. Do dziś nie zagoiły się rany po zbrodniach drugiej wojny światowej. Dzisiaj zachęcają nas, abyśmy złożyli naszą nadzieję w przywódcach Unii Europejskiej. Mądrzy obserwatorzy historii patrzą na czym budują ci nowi konstruktorzy, na jakich wartościach. Jeśli na aborcji, eutanazji, jeśli na podważaniu tradycyjnego, sprawdzonego przez wieki, modelu małżeństwa i rodziny – to nie może być zgody – mimo nie wielkiej nagonki medialnej, mimo praktykowanego ostatnio terroru medialnego.

Maryja wskazuje nam najlepiej i najpewniej w kim złożyć naszą nadzieję – tak, jak Ona – w Bogu: “Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał” (Ps 37,5). Dziś w psalmie między lekcyjnym czytaliśmy: “Na wieki zachowam dla niego łaskę i trwałe będzie moje z nim przymierze” (Ps 89,29).

c) Maryja jest wzorem człowieka miłości

Popatrzmy na trzecią, duchową szatę (oprócz wiary i nadziei), widoczną na Maryi w scenie zwiastowania. Jest to szata służebnicy Pańskiej, czyli szata miłości. Słudzy Boży są zawsze ludźmi bezinteresownej miłości.

Może wybrudziła się ta szata na tobie, gdyż dawno może nie stawiałeś sobie pytania, czy jako mąż jesteś sługą twojej żony, czy jako żona jesteś służebnicą twego męża; czy jako córka, syn jestem służebnicą, sługą twoich rodziców, czy jako teściowa jesteś służebnicą twojej synowej, czy jako synowa, zięć jesteś służebnicą, sługą twojej teściowej?. ;czy jako kapłan jesteś sługą wiernych twojej parafii?, czy tam, gdzie pracujesz czujesz się sługą tych, z którymi i dla których pracujesz?. Nie wstydź się być sługą. Pamiętaj jesteś wtedy wielki i pierwszy w oczach Pana, wszak On powiedział: “Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mt 20,25-28).

Przeczytaj też!  Cnota umiarkowania, Cnoty kardynalne w życiu indywidualnym i społecznym polskiej wsi

3. Idźmy z radością na spotkanie Pana w tajemnicy świąt Bożego Narodzenia

W ostatniej sekwencji naszych rozważań, przychodzi czas na podsumowanie naszej rekolekcyjnej drogi. Nasza droga trwała trzy dni. W pierwszych dwóch dniach przyjrzeliśmy się czterem cnotom głównym, kardynalnym. Były to: roztropność, sprawiedliwość, męstwo i wstrzemięźliwość (umiarkowanie). Pomocą w prezentacji tych głównych cnót moralnych służyły nam teksty Pisma Świętego, ostatni, posoborowy Katechizm Kościoła Katolickiego, oraz doświadczenie historyczne i współczesne.

Dziś, wpatrzeni w Maryję w scenie zwiastowania, ujrzeliśmy w niej jaśniejące cnoty wlane: wiarę, nadzieję i miłość, które teologia nazywa cnotami teologalnymi albo boskimi. Można obrazowo powiedzieć, że w te wszystkie cnoty najpiękniej była ubrana Maryja. W naszych rekolekcjach chodziło o to, aby szaty tych cnót stały się duchową ozdobą także naszej duszy, naszego wnętrza. Codziennie wkładamy na siebie szaty materialne. Jest ich zawsze kilka. Kupujemy je w sklepach, przymierzamy, aby były odpowiednie na nasz rozmiar. Przeglądamy się w lustrze, zwłaszcza, gdy wychodzimy z domu, czy wszystko dobrze leży, czy dobrze wyglądamy. Chcemy się w nich podobać osobom spotkanym. Odzienie materialne podlega prawu mody, na którą mówimy, że nie ma siły, trzeba ją przetrzymać aż przeminie. Jest sens mówić i zabiegać o stosowne, piękne szaty dla naszego ducha. Tymi szatami są omawiane przez nas duchowe sprawności do czynienia dobra, czyli cnoty: teologiczne, zwane boskimi i cnoty główne, moralne, zwane kardynalnymi.

W ubiegłą, trzecią niedzielę Adwentu, w pierwszym czytaniu były takie słowa, wyjęte z Księgi proroka Izajasza: “Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia.” (Iz 61,10).

To Bóg przyodziewa nas w szaty zbawienia. Do tych szat zbawienia można zaliczyć omawiane przez nas cnoty. One też pochodzą od Boga. Bóg nas w je przyodziewa. Są więc nam te cnoty dawane przez Boga. Są więc Jego darem. Są dane, ale – dodajmy – są też nam one zadane. Z wdzięcznością je przyjmujemy od Boga, aby je naszym wysiłkiem kształtować, rozwijać, by ich nie brudzić, ale oczyszczać i upiękniać.

Zakończenie

Maryjo, Strażniczko Wiary. Dobrze nam tu było w Twoim domu, w tej dolnośląskiej Kanie, w której od wieków przyjmujesz ludzi, uczniów twojego Syna. Dziękujemy Ci, że w imieniu całej ludzkości przyjęłaś z niebios Syna Bożego, że stałaś się na ziemi dla Niego pierwszym domem. Gdy sprawujemy Eucharystię, zamykającą drogę naszych adwentowych rozważań, podnosimy ku Tobie nasz wzrok i nasze serca. Jesteś Matką Zbawiciela świata i z Jego woli także naszą Matką. Prosimy Cię słowami Godzinek: “Przybądź nam miłościwa Pani, ku pomocy. A wyrwij nas z potężnych nieprzyjaciół mocy”. Przyszliśmy tutaj po nowe szaty dla naszej duszy na nadchodzące święta, po szatę wiary, nadziei, miłości, roztropności, sprawiedliwości, męstwa i wstrzemięźliwości. O te szaty proszą Cię także nasi przyjaciele, którzy byli i są dziś z nami poprzez pośrednictwo Radia Maryja i Telewizji Trwam. Maryjo, niech Syn Twój w tej Eucharystii włoży je na nasze duchowe skronie. Chcemy naprawdę pięknie wyglądać na czas świętowania narodzin z Ciebie Twojego, Bożego Syna, Twojego i naszego Zbawiciela. Niech się tak stanie, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo. Amen.

źródło: http://www.diecezja.swidnica.pl

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy