Homilie

Homilia abp. Juliana Barrio Barrio

Binondo Church Minor Basilica of St. Lorenzo Ruiz found in Binondo, Manila » Uploaded by rtribaco
30.04.2010 – Homilia abp. Juliana Barrio Barrio Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Panu. W dzisiejszych czasach, tak samo jak i na przestrzeni historii, Kościół

30.04.2010 – Homilia abp. Juliana Barrio Barrio

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Panu.

W dzisiejszych czasach, tak samo jak i na przestrzeni historii, Kościół w Hiszpanii oświetla całą wspólnotę chrześcijańską światłem orędzia Jezusowego, głoszonego przez św. Jakuba Apostoła. Orędzia, które – przyjęte całym sercem – umacnia naszą wiarę, przyczynia się do pełniejszego poznania osoby Chrystusa, utwierdza godność człowieka i utrwala więź braterską. Pierwszy męczennik wśród apostołów przypomina swoim świadectwem słowa Pana Jezusa: Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je (Mt 10,39).

Kościół silny mocą Bożą
Moc Kościoła pochodzi od Boga, a nie od ludzi. Św. Paweł w liście do Koryntian pisze: Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu. Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to co niemocne, aby mocnych poniżyć, i to co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić (1 Kor 1,26-28). W ten sposób ugruntowani na solidnym fundamencie wiary jesteśmy prowadzeni przez Boga, a Jego łaska działa w nas, uświęcając nas w prawdzie. Jeśli Kościół opierałby się tylko i wyłącznie na mocy ludzkiej, byłby skazany na tymczasowość, tak jak wszystkie instytucje tego świata. Kościół od samego początku napotykał na trudności w wypełnianiu swej misji, znajdując siły w wiernym naśladowaniu Chrystusa, bowiem uczniowi wystarczy być jak Mistrz, a słudze jak jego Pan. Świadectwem takiej postawy jest męczeństwo św. Jakuba. Zadaniem Kościoła, posłanego na świat, jest pokorna, ale i odważna interpretacja znaków czasu, które pojawiają się na skrzyżowaniu cywilizacji i historii, interpretacja, która pokonuje wszelkiego rodzaju rutynę, szukając nowych dróg dla ewangelizacji. Napięcie, które wynika z głoszenia Ewangelii, dowodzi, że pełna harmonia między misją Kościoła i porządkiem tego świata nie jest możliwa i że świat wymaga nieustannej ewangelizacji. Właściwe posłannictwo, jakie Chrystus powierzył swemu Kościołowi, nie ma charakteru politycznego, gospodarczego czy społecznego: cel bowiem, jaki Chrystus nakreślił Kościołowi, ma charakter religijny. Ale z tejże właśnie religijnej misji wypływa zadanie, światło i siły, które służyć mogą założeniu i utwierdzeniu wspólnoty ludzkiej według prawa Bożego (GS 42). Niestety, kiedy człowiek próbuje zastąpić Pana Boga w ustalaniu porządku moralnego, kończy się to na tym, że ani nie jest w stanie osiągnąć tego co Boskie, ani nie potrafi zadbać o to co ludzkie. Autonomiczność porządku tego świata nie kłóci się z wymaganiami wyższej natury, które wynikają z całościowego spojrzenia na człowieka i na jego powołanie.

Przeczytaj też!  Msza św. na zakończenie Dni JP II

Miłość służbą Kościoła
Wobec pokusy patrzenia na Królestwo Boże w kategoriach władzy ziemskiej Chrystus nam mówi: Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą (Mt 20,26). Służba Kościoła jest przedłużeniem służby Chrystusa, który przyszedł, by służyć. Kościół ma działać na rzecz tych wszystkich, za których Pan Jezus oddał życie: biednych, ludzi z marginesu, obciążonych grzechami, samotnych, tych, którzy cierpią z powodu głodu, niesprawiedliwości, którzy nie znajdują sensu życia. Kluczem do zrozumienia chrześcijańskiej egzystencji jest czynienie prawdy w miłości. Bowiem miłość bez prawdy byłaby ślepa, a prawda bez miłości byłaby jak cymbał głucho brzmiący. Kościół pragnie pomóc współczesnemu człowiekowi w stworzeniu przestrzeni prawdy, w której będzie możliwe zdjęcie maski, jaka zasłania jego wewnętrzną pustkę i ofiarowanie mu zbawczej mocy Ewangelii. Tej Ewangelii, która nawołuje do naśladowania Chrystusa, do podjęcia naszego krzyża, bez szukania rekompensat tutaj na ziemi, oczekując, że Ten, który wskrzesił Jezusa Chrystusa także i nas wskrzesi z martwych. Ta pewność zmartwychwstania pozwala nam przezwyciężyć wszelką przemoc, zmęczenie i obojętność.

Nowa Europa Ducha
Ofiarowując swoją pomoc i możliwość dialogu w istotnych sprawach dotyczących życia ludzkiego, Kościół nie szuka władzy czy przywilejów, ale pragnie uniknąć braku równowagi pomiędzy postępem technicznym i zachowaniem moralnym, który to brak wpływa negatywnie na społeczeństwo. Jako spadkobierca Ewangelii, Kościół strzeże tych wartości, które przyczyniły się do wielkości kultury europejskiej. Niestety współczesna Europa odcina się od swych korzeni chrześcijańskich. Nie można jednak zrozumieć nowej Europy ducha, służącej pokojowi i solidarności między narodami, bez chrześcijaństwa, które ma w niej miejsce decydujące, choć nie wyłączne. Słusznie zauważył to nasz ukochany papież Jan Paweł II w katedrze w Santiago, wskazując na napięcie, jakie istnieje na naszym kontynencie pomiędzy wiarą i rozumem, religią i ateizmem, oraz przypominając, że wiara formuje moralność, która nadaje sens życiu.

Binondo Church Minor Basilica of St. Lorenzo Ruiz found in Binondo, Manila »  	Uploaded by rtribaco
Binondo Church Minor Basilica of St. Lorenzo Ruiz found in Binondo, Manila » Uploaded by rtribaco

Chrześcijańskie powołanie
W tym czasie pełnym niepewności, jako chrześcijanie powinniśmy przekazywać światu nasze dziedzictwo, dawać świadectwo o prawdziwości wiary i moralności chrześcijańskiej, propagując kulturę, która liczyłaby się z wymiarem duchowym człowieka, otwartą na Boga i na prawdę. Zredukowanie naszej wiary do sfery czysto prywatnej i prowadzenie stylu życia, który nie liczy się z powołaniem człowieka do świętości, byłoby zaprzeczeniem naszych zobowiązań chrzcielnych. Nie powinniśmy do tego dopuścić.

Przeczytaj też!  Bezcenne dobro języka ojczystego

Troska chrześcijan
Prośba matki Zebedeuszów, by jej synowie zasiedli po prawicy i po lewicy Pana w Królestwie Bożym, po ludzku zrozumiała, znajduje jasną odpowiedź: Nie wiecie o co prosicie (Mt 20,21). Jako wierzący w Chrystusa mamy być zaczynem w cieście, światłem świata, solą ziemi. Powinniśmy nie tyle zabiegać o zaszczyty i tytuły, ile zapytać się samych siebie, dlaczego jako chrześcijanie jesteśmy jakby na marginesie, nie jesteśmy widoczni. Czy czasami nie wynika to z tego, że nasze przekonania są zbyt powierzchowne, a nasz sposób życia rozmija się z wiarą? Doświadczenie pozornej nieobecności Boga ciąży nie tylko na tych co się oddalili od Niego, ale też i na aktywnych członkach Kościoła. Nasuwa się tu szereg pytań. Jak możemy pogłębić naszą wiarę, tak byśmy poznali lepiej Ewangelię i doktrynę Kościoła? W jaki sposób w dzisiejszym społeczeństwie utrzymać opcję Kościoła na rzecz biednych? Mając na uwadze specyfikę naszego świadectwa; jakie formy współpracy możemy zaakceptować, tak by nie zneutralizowały one siły prorockiego przekazu Kościoła? Te wszystkie pytania wymagają zastanowienia się.

Świadectwo św. Jakuba Apostoła
Świadectwo św. Jakuba Apostoła zachęca nas do tego, byśmy podjęli wysiłek stawania się podobnymi do Chrystusa, strzegąc tego co najistotniejsze dla naszej wiary i dla naszej tożsamości chrześcijańskiej. Syn Zebedeusza wzywa nas też do stawienia czoła dyktaturze relatywizmu, który nie uznaje żadnych norm obiektywnych, a za jedyną wartość uważa uleganie własnemu egoizmowi i zachciankom. Męczeństwo św. Jakuba przypomina nam o tym, że w sposób godny zapisują się w historii tylko te osoby, które pozostają wierne korzeniom, które ukształtowały ich tożsamość. Niech św. Jakub Apostoł będzie naszym przewodnikiem do Boga. Amen.

(md © Biuro Prasowe KEP 2010)

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy