XV Niedziela Zwykła

XV Niedziela Zwykła

Zgromadzimy się dzisiaj w kościele na mszy św. w Dzień Pański – Niedzielę. Wypływa to nie tylko z przykazania: Pamiętaj abyś dzień święty święcił, ale winno być świadomym zaangażowaniem w to spotkanie z Bogiem. Przychodzimy tutaj, aby spotkać się z Bogiem w Słowie, którym do nas przemawia i Komunii św., którą się posilamy. Pełne uczestnictwo we mszy św. to owocne słuchanie tego, co mówi nam Bóg przez różne fragmenty Pisma św. oraz spożywanie Ciała Pańskiego, czyli Komunii św.

Dzisiaj zwróćmy uwagę na to pierwsze – słuchanie słów Bożych. Trzeba sobie uświadomić jedno, że podczas mszy św., kiedy czytane są fragmenty z Pisma św., to w tym momencie przemawia do nas Bóg, który chce nam coś powiedzieć. I tak jak każdego, kto do nas mówi, możemy słuchać i możemy nie słuchać. Boga też, możemy słuchać i możemy nie słuchać. On nam daje wybór. Jezus też zauważył wśród tych, którzy się wokół niego gromadzili, którzy go chcieli słuchać i tych, którzy przyszli z ciekawości, aby popatrzeć, może coś dostać. I opowiada im przypowieść o siewcy, który poszedł siać jakieś zboże. Oczywiście tym siewcą jest Bóg, ziarnem słowo Jego a miejscem gdzie pada ziarno jest człowiek. I Jezus wyróżnił wśród ludzi cztery postawy tych, którzy wprawdzie słyszą słowo, ale różnie je odbierają i różnie na nie reagują.

Najpierw ziarno padło na drogę, nadleciały ptaki i je wydziobały. Jezus tutaj pokazuje ludzi, którzy słyszą słowo, ale są głusi duchowo, czyli nic sobie z tego słowa nie robią i nie przejmują się tym, co mówi Bóg. Są tacy pośród nas też na tej mszy, którzy słyszą, co się tu mówi, ale nie przejmują się tym słowem, wiedzą swoje i nikt im nie będzie mówił co mają robić. Ja wiem jak żyć!

Inne ziarna padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele było ziemi i szybko powschodziły, ale ziemia nie była głęboka. Pojawiło się słońce, przypaliło je i uschły. Jezus tutaj mówi o ludziach, którzy słyszą słowo Boże, przyjmują je ze słomianym zapałem, entuzjastycznie się cieszą, ale mija czas, następują jakieś w życiu doświadczenia i wiara zaczyna się wypalać, zanikać.

Trzeci przypadek to taki, że ziarna wpadły miedzy ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, uniemożliwiając im wzrost. Ciernie są symbolem życia jałowego, bezbożnego, egoistycznego. To tacy ludzie, którzy co prawda wierzą, ale ich czyny są puste i nie dają dobrego przykładu wzrostu, świadectwa dla innych.

I ostatni przykład Jezusa, to ten, że ziarno wreszcie pada na żyzną ziemię, zapuszcza mocny korzeń i wzrasta przynosząc plon 30, 60 i 100 krotny. Jezus mówi tu o takich ludziach, którzy słuchają słowa Bożego, starają się ufać Bogu i dawać świadectwo swojej wiary innym, starają się to, co usłyszą wcielać w swoje życie, powierzać się opatrzności Bożej. I to jest właściwa postawa słuchacza.

Jakim ja jestem słuchaczem Bożego Słowa? Czy słucham wprawdzie tego co jest na mszy św. i odnoszę to do swojego życia czy nic z tego sobie nie robię. Czy może słucham, coś zapamiętuję na chwilę, ale to i tak nic nie daje w moim życiu, nie widać zmiany, poprawy. Czy może też słucham i staram się wypełniać to, co usłyszę tutaj w świątyni, kiedy przemawia do mnie Bóg w tym słowie? Może to sowo jest dla mnie bardzo cenne?

Jak ja słucham Boga? Czy wogóle Go słucham w swoim życiu, czy może sam sobie układam swoją koncepcję życia, według moich przykazań i mojej filozofii? Jak ja traktuje Boga i Jego słowo? Jak traktuję Siewcę i Jego ziarno? Depczę je czy pozwalam mu na wzrost? Dziś Bóg upomina się o to, jak przeżywasz mszę św.. Czy to co słyszysz tutaj w kościele zapada Ci głęboko w sercu czy też zostaje zdeptane jak ziarno, które spadło na drogę i nie ma szansy wzrostu?

Copyright © Ks. Marek Jodko
http://www.marekjodko.pl

hastagi na stronie:

#kazanie na 3 niedzielę zwykłą rok b













Authors








Top