Wielki Czwartek

1.„Przykazanie nowe daję wam, byście się wzajemnie miłowali” –

usłyszeliśmy w dzisiejszej liturgii. Jezus, ustanawiając sakrament kapłaństwa i Eucharystii, wypowiada też słowa o miłości człowieka do człowieka.

2. Sakramenty dziś ustanowione śmiało możemy nazwać sakramentami miłości: Bóg w swoim nieskończonym miłosierdziu z miłości do człowieka pozostał uwięziony w chlebie. Bezbronnie oddał się nasze ręce.

3. Jednocześnie nakazał miłować się wzajemnie. Dlaczego? Odpowiedź nie jest trudna. Skoro On tak umiłował każdego człowieka, że pozwala, by każdy przyjmował Go do serca… to dlaczego my, którzy jesteśmy Jego uczniami, nie mamy przyjąć każdego człowieka do naszego serca?

4. Jak wygląda w tej dziedzinie nasze życie?

Kiedyś, kiedy pracowałem jeszcze jako wikariusz, podczas kolędy odwiedziłem dom pewnej samotnej osoby. Z pozoru wszystko było normalnie – kropidło, woda święcona, krzyż, świece… Rozpoczęliśmy wspólną modlitwę – Ojcze nasz. W pewnym momencie zorientowałem się, że tylko ja sam mówię słowa „jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…” Kiedy zapytałem, czemu kobieta ta nie modli się ze mną, usłyszałem w odpowiedzi – „bo nienawidzę swojej córki i zięcia, i nie mam zamiaru im nic wybaczać.”

5. Kochani! My także często z naszą miłością bliźniego pozostajemy tylko przy wyuczonym na pamięć i wyrecytowanym przykazaniu: „Będziesz miłował Pana Boga swego…a bliźniego swego jak siebie samego”. Tymczasem trzeba uwiadomić sobie, co też tak naprawdę dziś – w Wielki Czwartek – stało się w Wieczerniku w Jerozolimie. Jezus, wziął chleb, mówiąc „To jest Ciało moje”, wziął kielich z winem, mówiąc „To jest Krew moja”… Czy można bardziej okazać człowiekowi miłość niż wydać za niego swoje ciało i krew, tzn. siebie samego? Oddać dla niego i za niego wszystko, czym się jest i co się posiada? Nie ma większej miłości niż gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich…Nie ma większej miłości, a wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie, co wam przykazuję. A Jezus dziś wyraźnie przykazuje nam „Miłujcie się wzajemnie, jak ja was umiłowałem”. Jeżeli zatem chcemy nazywać się Jego przyjaciółmi – musimy nauczyć się kochać drugiego człowieka. Także, a może zwłaszcza tego, który bywa dla mnie niemiły, nieżyczliwy. Zwłaszcza tego, który jest chory , cierpiący. Zwłaszcza tego, który z jakichś względów jest inny: ułomny, choruje na alkoholizm, narkomanię, jest innej narodowości czy wyznania.

6. Ogromny wzór miłości drugiego – każdego człowieka – daje nam Ojciec Św. Zobaczcie kochani, pojechał do Izraela, tam, skąd wielokrotnie wychodziły na niego napastliwe słowne ataki. I pokazał jak kochać. Żydzi z zawstydzeniem patrzyli, jak ten schorowany 80-letni człowiek woła „Kocham was wszystkich” Jakaś zakonnica, której twarz uchwycił operator filmowy w chwili, gdy muezin zaśpiewał wezwanie do modlitwy muzułmańskiej w czasie trwania Mszy św. odprawianej przez Papieża, kręciła głową, bo się tym zgorszyła. A Papież? On po prostu zamilkł, żeby duchowny muzułmański mógł dokończyć modlitewny śpiew… Kiedy Ojciec Św. poszedł pod ścianę płaczu, izraelski komentator przyciszonym głosem mówił „Papież idzie z krzyżem na piersiach…przecież to jest w tym miejscu zabronione…” Nikt jednak z tego powodu nie czynił Ojcu Św. wyrzutów, bo widziano, że pod ścianę płaczu zaniósł nie chęć niesienia podziałów i rozłamów, lecz miłość, wypisaną słowami psalmu „Jak dobrze i miło, gdy bracia razem mieszkają…”

7. Uczmy się i my kochani takiej miłości. Niech będzie można o nas jak o pierwszych chrześcijanach powiedzieć: „Patrzcie jak oni się miłują”. Amen

Ks. Adam Łach

hastagi na stronie:

#wielki czwartek kazanie #HOMILIA NA WIELKI CZWARTEK #kazania na wielki czwartek #wielki czwartek homilia #wielki czwartek kazania #homilie na wielki czwartek #kazanie w Wielki Czwartek #mowa pogrzebowa wzór #wielki czwartek - kazanie #pawlukiewicz wielki czwartek

Top