Słowo kard. Stanisława Dziwisza podczas nabożeństwa w kościele Krzyża Świętego w Łomży

20.06.2009 – Słowo kard. Stanisława Dziwisza podczas nabożeństwa w kościele Krzyża Świętego w Łomży

Łomża, 20 VI 2009
Nabożeństwo w kościele Krzyża Świętego
Ewangelia: Mt 5, 13-16

Bracia i Siostry,
Drodzy młodzi Przyjaciele!

1. Naszemu dzisiejszemu spotkaniu i wspólnej modlitwie towarzyszą Krzyż i Paschał. To dwa symbole naszej wiary w Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. To On nas dzisiaj zgromadził. To On stoi pośród nas. Powiedział bowiem: „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” Mt 18, 20). A przecież jest nas znacznie więcej! Wszyscy razem stanowimy wielką wspólnotę uczniów niezrównanego Mistrza z Nazaretu. Ta wspólnota obejmuje wszystkie kontynenty i narody.

Przywożę wam serdeczne pozdrowienia z Krakowa, miasta św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, Patrona ładu moralnego naszej Ojczyzny. Przywożę wam pozdrowienia z miasta wielu nieprzeciętnych i świętych uczniów i uczennic Jezusa, a pośród nich świętej Jadwigi Królowej oraz świętej i prostej zakonnicy Faustyny. Przywożę wam pozdrowienia z miasta, o którym trzy lata temu Ojciec Święty Benedykt XVI powiedział na krakowskich Błoniach, że „Kraków Karola Wojtyły i Kraków Jana Pawła II jest również moim Krakowem” (28 V 2006).

Bardzo dziękuję waszym Pasterzom, że zaprosili mnie na wasz wielki jubileusz tysiąca lat od apostolskiej działalności i heroicznej śmierci świętego Brunona z Kwerfurtu, ojca waszej i naszej wiary.

2. Zadajmy sobie dzisiaj najprostsze pytanie. Dlaczego sięgamy pamięcią do wydarzeń sprzed tysiąca lat? Po co je wspominamy i przeżywamy? Co mają nam one jeszcze do powiedzenia? W czym mogą nam pomóc?

Najpierw powtórzmy rzecz oczywistą: Kościół, do którego należymy, jest wspólnotą pamięci. Co to znaczy? To znaczy, że my wszyscy wyrastamy z głębi dziejów. Za nami są całe pokolenia chrześcijan, znanych i nieznanych. My jesteśmy tylko następnym, ale wcale nie ostatnim ogniwem rzeszy uczniów Jezusa Chrystusa. Takie spojrzenie na nasze życie pomaga nam dostrzegać nasze korzenie, nasze źródła, a jednocześnie pomaga nam uświadomić sobie naszą odpowiedzialność za dzisiejsze oblicze chrześcijaństwa i za przekazanie Dobrej Nowiny następnemu pokoleniu.

3. Dziś wysłuchaliśmy słów Ewangelii, wobec których nie możemy przejść obojętnie. Dlaczego? Dlatego, że słowa zapisane w Ewangelii są ponadczasowe. Wypowiedziane przed niemal dwoma tysiącami lat, są skierowane do nas, bo po to zostały zapisane. One naprawdę przemawiają dzisiaj do nas.

„Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę” (Mt 5, 13). Nie wiemy, ile osób było w tym tłumie. Dzisiejszy „tłum” uczniów Jezusa liczy miliony Jego wyznawców, na wszystkich kontynentach i we wszystkich krajach.

Czego szukały wtedy te tłumy? Szukały prawdy o sobie. Szukały zrozumienia tego, jaki sens ma życie człowieka, jego praca, trud, cierpienie, umieranie.
1201960_468210201
My także w łomżyńskim kościele Krzyża Świętego stanowimy Boży „tłum”, Boży lud pragnący usłyszeć słowo życia, czyli słowo budzące najgłębsze nadzieje, dostarczające nam motywów życia i całkowitego zaangażowania się w najważniejsze sprawy.

4. Usłyszeliśmy dzisiaj: „Wy jesteście solą ziemi” (Mt 5, 13). Co to znaczy być solą ziemi? To niełatwe, a zarazem porywające zadanie. Być solą ziemi to znaczy nadawać smak, a inaczej mówiąc tworzyć chrześcijańską atmosferę, nadawać styl naszemu życiu osobistemu, rodzinnemu, zawodowemu, społecznemu i politycznemu. To od nas zależy, czy Ewangelia będzie najbardziej inspirującą i porywającą siłą, przenikającą całe nasze życie. Czy będzie jego najważniejszym punktem odniesienia.

Sól chroni pokarm od zepsucia. Co to znaczy? To znaczy, że w obliczu zła nasza osobista świętość, czyli wierność Ewangelii, powinna chronić nasze środowiska od ulegania mocom ciemności, przewrotności, egoizmu i pesymizmu.

5. A jak mamy odczytać słowa: „Wy jesteście światłem świata”? Jakież to fascynujące zadanie! W dzisiejszym świecie rozlega się tak wiele głosów, wydobywających się z czeluści zła. A jednak Jezus liczy na nas, na naszą świętość, na naszą wiarę, na nasze promieniowanie dobrocią i miłością.

Być światłem to znaczy rozświetlać mroki ludzkiego życia i ludzkich dziejów. To znaczy ukazywać ich sens i kierunek. To znaczy wskazywać, dokąd zmierzamy. A zmierzamy do niepojętego świata i przestrzeni, którą nazywamy Domem Ojca.

Być światłem to znaczy wnosić ciepło i żar w życie człowieka szukającego dobra i miłości jako odpowiedzi na pytanie o to, po co żyje. To znaczy przekonać go, że wszyscy stanowimy jedną, wielką wspólnotę zbawienia. Nasz bowiem los może ocalić tylko Jezus Chrystus, jedyny Zbawiciel człowieka.

6. Nieprzeciętnym uczniem Jezusa Chrystusa, a zarazem wybitnym pasterzem współczesnego Kościoła był Ojciec Święty Jan Paweł II. W tych dniach wspominaliśmy trzydziestą rocznicę jego pierwszej podróży apostolskiej do Ojczyzny, która okazała się przełomowym momentem w naszych dziejach zmagania się z totalitarną ideologią komunistyczną, zapowiadającą raj na ziemi, a przecież zostawiła po sobie zgliszcza materialne i duchowe.

Jan Paweł II pragnął odnowić oblicze ziemi mocą Ducha Świętego. Zaangażował w to zadanie wszystkie swoje zalety umysłu i serca, swoje energie, swoją modlitwę i cały swój czas. Dziś wiemy, że jego pontyfikat przyniósł błogosławione owoce dla całego świata. A naszej Ojczyźnie przyniósł wolność i suwerenność.
Największą pasją, największą miłością Sługi Bożego był Jezus Chrystus. Głosił Go niezmordowanie i dosłownie we wszystkich zakątkach świata. To on wołał na początku swojej papieskiej posługi, by przed Chrystusem otworzyć wszystkie granice i serca, bo tylko On – Syn Boży – ma słowa życia wiecznego.

Podczas Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 przemawiał do ogromnej rzeszy młodych ludzi na podrzymskich błoniach w Tor Vergata. Nazwał ich „«stróżami poranka» (por. Iz 21, 11-12) czuwającymi o świcie trzeciego tysiąclecia” (Homilia, 19 VIII 2000, n. 6). A odpowiadając na podstawowe pytania i najgłębsze tęsknoty, jakie każdy człowiek nosi w swoim sercu, mówił dobitnie: „W rzeczywistości, kiedy marzycie o szczęściu, szukacie Jezusa. To On na was czeka, gdy nie zadowala was nic z tego, co znajdujecie. To On jest pięknem, które tak was pociąga. To On wzbudza w was pragnienie radykalnych wyborów, które nie pozwala wam iść na kompromisy. To On każe wam zrzucać maski, które zakłamują wasze życie. To On odczytuje w waszych sercach decyzje najbardziej autentyczne, które inni chcieliby zagłuszyć. To Jezus wzbudza w was pragnienie, byście uczynili ze swego życia coś wielkiego, byście szli za jakimś ideałem, nie dawali się pochłonąć przeciętności. Daje odwagę, by pokornie i wytrwale dążyć do doskonalenia samych siebie i społeczeństwa, czyniąc je bardziej ludzkim i braterskim. To On — Chrystus” (n. 5).

7. Siostry i bracia, my zgromadzeni dzisiaj w kościele Krzyża Świętego, wzniesionym jako wotum wdzięczności za tysiąc lat chrześcijaństwa na Ziemi Łomżyńskiej, jesteśmy również stróżami poranka, czuwającymi o świcie drugiego tysiąclecia wiary na tej Ziemi. Od nas zależy, w jakim kształcie przekażemy skarb wiary i nadziei następnym pokoleniom.

Być stróżem to powołanie. Być stróżem to znak, że zostaliśmy obdarzeni zaufaniem. Być stróżem to znaczy mieć oczy i uszy otwarte, by widzieć otaczającą nas rzeczywistość i rozpoznawać jej najgłębszy wymiar. A jest to wymiar Boży. Świat wokół nas został nam przekazany jako dar i jako zadanie. Być stróżem to znaczy strzec prawdy o Bogu i o człowieku, o jego powołaniu i przeznaczeniu. Być stróżem to znaczy przemieniać świat ludzkich więzi, by było w nim jak najwięcej dobra i miłości. Być stróżem to znaczy oddać do dyspozycji Pana nasze ręce i usta, umysł i serce, by prawda o miłującym Bogu mogła dotrzeć do każdego człowieka. Być stróżem to znaczy być świadkiem.

Takich stróżów potrzebuje dzisiejszy Kościół i współczesny świat. Bądźmy więc wiernymi i odważnymi stróżami Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii! Amen.

źródło: http://www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=2009620_0

hastagi na stronie:

#ewangelia z dnia 20 marca #ewangelia z 16 stycznia













Authors








Related posts









Top