Przemówienie Ojca Świętego Jana Pawła II w Belwederze

II pielgrzymka Jana Pawła II do Polski – Warszawa, 17 VI 2005 r.

Szanowny Panie Generale,
Szanowny Panie Przewodniczący Rady Państwa,
Szanowni Panowie!

1. „Polska dostatnia i szczęśliwa… w interesie pokoju i dobrej współpracy między narodami Europy”… Pozwalam sobie rozpocząć moje przemówienie od tych samych słów, od których rozpocząłem w tymże Samym Belwederze w czerwcu 1979 roku, podczas moich poprzednich odwiedzin w Ojczyźnie. Powtarzam te słowa, ponieważ wypowiedział je wielki przyjaciel Polski, papież Paweł VI, któremu Kościół w naszej Ojczyźnie zawdzięcza doniosłe dzieło normalizacji na Ziemiach Północnych i Zachodnich. Powtarzam je również dlatego, ponieważ słowa te odzwierciedlają jakby stałą kwintesencję tego, co Stolica Apostolska myśli o Polsce, i czego Polsce życzy.

2. Ten sposób myślenia posiada doniosłe znaczenie na tle naszej trudnej przeszłości historycznej, poczynając zwłaszcza od końca XVIII wieku. Właśnie na tle rozbiorów Polski myśl, że „Polska dostatnia i szczęśliwa… (leży)… w interesie “pokoju i dobrej współpracy między narodami Europy”, była postulatem moralności międzynarodowej, jak też zdrowej europejskiej racji sta-‘ nu. Ta myśl ponad sto lat musiała sobie torować drogę poprzez przeciwne naszej niepodległości imperializmy, aby wreszcie po zakończeniu pierwszej wojny światowej znaleźć wyraz w traktatach pokojowych. Naród polski żywi stałą wdzięczność dla tych, którzy wówczas byli rzecznikami jego niepodległego bytu na Zachodzie i na Wschodzie.

Kiedy znajdujemy się w Warszawie, stolicy Polski, pamięć tych wszystkich doświadczeń dziejowych szczególnie odżywa. I dlatego też stale pozostają doniosłymi słowa Pawła VI, które stwierdzają nie tylko to, że Polska ma prawo do suwerennego bytu państwowego, ale także – że jest na swoim miejscu potrzebna Europie i światu.

3. Paweł VI w przytoczonych przeze mnie słowach podkreśla, że „Polska leży w interesie pokoju i dobrej współpracy między narodami Europy”. Stwierdzenie to posiada pełną wymowę na tle drugiej wojny światowej, która była największym w tym stuleciu naruszeniem pokoju, przede wszystkim na kontynencie europejskim. Polska znajdowała się w samym centrum straszliwych doświadczeń tej wojny. Za swoje prawo do suwerennego bytu za- I płaciła sześciu milionami swych obywateli, którzy złożyli ofiarę życia na różnych frontach wojny, w więzieniach i obozach zagłady. Za bardzo wielką cenę Naród polski potwierdził swoje prawo do tego, aby być suwerennym gospodarzem na ziemi, którą dziedziczy po praojcach.

Pamięć straszliwych doświadczeń wojny, jakie stały się udziałem Polaków i innych Narodów Europy, przynagla do ponowienia gorącego apelu na rzecz pokoju, aby nie był on zakłócany lub narażany na niebezpieczeństwo, a w szczególności, aby jak najszybciej i w sposób skuteczny zastosowane zostały środki zaradcze, to znaczy rzetelne i konstruktywne negocjacje dla zażegnania groźnego wyścigu zbrojeń.

4. Przybywając do Polski, mam przed oczyma całe tysiącletnie jej dzieje, a przede wszystkim doświadczenia tego stulecia, które są związane również z moim własnym życiem.

Pragnę bardzo podziękować najwyższym Władzom Państwowym za zaproszenie do Ojczyzny, przekazane mi listem Pana Przewodniczącego Rady Państwa. Przybywam do mojej Ojczyzny jako pielgrzym w związku z jubileuszem Jasnej Góry. Przybywam, ażeby być z moimi Rodakami w szczególnie trudnym momencie dziejów Polski po drugiej wojnie światowej. Równocześnie nie tracę nadziei, że ten trudny moment może stać się drogą do społecznej odnowy, której początek stanowią umowy społeczne zawarte przez przedstawicieli władzy państwowej z przedstawicielami świata pracy. I chociaż życie w Ojczyźnie od 13 grudnia 1981 roku zostało poddane surowym rygorom stanu wojennego, który został zawieszony od początku bieżącego roku – to przecież nie przestaję ufać, że owa zapowiadana wielokrotnie odnowa społeczna według zasad wypracowanych w takim trudzie w przełomowych dniach sierpnia 1980 roku i zawarta w porozumieniach, dojdzie stopniowo do skutku.

Odnowa ta jest nieodzowna dla podtrzymania dobrego imienia Polski w świecie, jako też dla wyjścia z wewnętrznego kryzysu i dla zaoszczędzenia cierpień wielu synów i córek Narodu, moich Rodaków.

5. Stolica Apostolska wiele swoich wysiłków poświęca sprawie pokoju w świecie współczesnym. W tym roku minęła dwudziesta rocznica ukazania się encykliki Pacem in terris papieża Jana XXIII. Wysiłki jego na tym polu kontynuował w wielu formach Paweł VI. Są one bardzo liczne, a zarazem powszechnie znane – trudno byłoby je w tej chwili szczegółowo przypominać.

Wspomniałbym tylko o inicjatywie Papieskiej Akademii Nauk z roku 1981. Specjaliści najwyższej rangi z dziedziny takich nauk, jak: fizyka, biologia, genetyka i medycyna, wypracowali memoriał na temat przewidywalnych następstw użycia broni atomowej. Memoriał ten został doręczony przez przedstawicieli Akademii rządom: Związku Radzieckiego, Stanów Zjednoczonych, Anglii, Francji oraz Sekretarzowi .Generalnemu i Przewodniczącemu Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Od czasu Pawła VI ustalił się zwyczaj obchodzenia w uroczystość Nowego Roku Światowego Dnia Pokoju, zwyczaj połączony z dorocznym orędziem. Tegoroczne orędzie z 1 stycznia 1983 nosi tytuł: „Dialog na rzecz pokoju -wyzwaniem dla naszych czasów”. Pozwoliłem sobie tekst tego orędzia przesłać najwyższym Przedstawicielom władzy państwowej w Polsce.

Orędzie to odwołuje się do doświadczeń przeszłości, aby wskazać, że dialog na rzecz pokoju zwłaszcza w naszej epoce jest konieczny. Jest on również możliwy: „ludzie ostatecznie są zdolni do tego – czytamy w orędziu -by przezwyciężyć podziały, konflikty interesów, nawet sprzeczności zdawałoby się radykalne… jeżeli uwierzą oni w siłę dialogu, jeżeli zgodzą się na to, by po ludzku szukać pokojowego i rozumnego rozwiązania konfliktów”.

6. W dalszym ciągu dokument charakteryzuje znamiona prawdziwego dialogu oraz przeszkody, na jakie ów prawdziwy dialog napotyka. Wiele miejsca poświęca tegoroczne orędzie sprawie dialogu na rzecz pokoju na płaszczyźnie międzynarodowej. Ze względu na okoliczności pozwolę sobie zwrócić również uwagę na paragraf zatytułowany „Dialog na płaszczyźnie narodowej”.

„Dialog taki – czytamy – winien być podjęty… celem rozwiązania konfliktów społecznych i poszukiwania dobra wspólnego. Uwzględniając interesy różnych grup, można doprowadzić do pokojowego porozumienia przez dialog, poprzez demokratyczne przestrzeganie wolności i wypełnianie obowiązków przez wszystkich, dzięki strukturom zapewniającym współuczestnictwo oraz dzięki wielorakim instytucjom rozjemczym… (w sporach pomiędzy pracodawcami a pracownikami, respektując i łącząc grupy kulturowe, etniczne i religijne, tworzące naród). W przypadkach, gdy dialog pomiędzy rządem a narodem przestaje niestety istnieć, pokój społeczny jest zagrożony lub nawet całkiem zanika; powstaje jakby stan wojny. Jednak historia i współczesne doświadczenia pokazują, że wiele krajów osiągnęło i osiąga trwałe porozumienie; że zdołały one rozwiązać powstające w ich łonie konflikty lub nawet im zapobiec, sięgając po prawdziwie skuteczne narzędzie dialogu…”

7. Szanowni Panowie!

Powracam jeszcze raz do słów Pawła VI: „Polska dostatnia i szczęśliwa… w interesie pokoju i dobrej współpracy między narodami Europy…

Jako syn ziemi polskiej czynię te słowa w szczególny sposób moim własnym życzeniem dla Narodu i Państwa. To życzenie skierowuję równocześnie do Przedstawicieli Władzy oraz do całego Społeczeństwa.

Gorąco pragnę, aby Polska miała zawsze właściwe sobie miejsce pośród narodów Europy, pomiędzy Wschodem a Zachodem. Gorąco pragnę, aby na nowo zaistniały warunki owej „dobrej współpracy” z wszystkimi narodami zachodnimi na naszym kontynencie, jako też na kontynencie amerykańskim, przede wszystkim, gdy chodzi o Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, gdzie tyle milionów obywateli jest polskiego pochodzenia. Jestem głęboko przekonany, że takie warunki mogą zaistnieć. To także jest jedno z zadań dialogu -dialogu międzynarodowego – na rzecz pokoju we współczesnym świecie.

Wiem też, iż Episkopat Polski stale czyni niestrudzone wysiłki, ażeby głoszona przez Kościół zasada dialogu mogła stać się owocną podstawą zarówno pokoju wewnętrznego, jak też „dobrej współpracy” pomiędzy Polską a innymi narodami Europy i świata.

8. Pragnę jeszcze raz wyrazić podziękowanie za zaproszenie do Ojczyzny. Pragnę również na ręce Przedstawicieli najwyższych władz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej podziękować za wszystko, co zarówno te władze jak też podporządkowane im organa administracji terenowej, uczyniły dla przygotowania mojego spotkania z Narodem i Kościołem we własnej Ojczyźnie.

Podobnie jak w czasie moich poprzednich odwiedzin pragnę na końcu stwierdzić, że każde prawdziwe dobro mojej Ojczyzny będę nadal uważał za moje dobro tak, jakbym nadal mieszkał na tej ziemi, a może nawet bardziej jeszcze z racji oddalenia. Z taką samą też siłą będę odczuwał nadal wszystko to, co mogłoby Polsce zagrażać, szkodzić, przynosić jej ujmę, co mogłoby oznaczać zastój czy załamanie.

W modlitwie za Polskę łączą się ze mną rzesze ludzi dobrej woli na całym świecie.
Dołączam wyrazy szacunku dla Wszystkich dostojnych Przedstawicieli Władzy i zarazem dla Każdego wedle sprawowanego urzędu, wedle piastowanej godności, oraz wedle tej odpowiedzialności, jaka na każdym z Was, Szanowni Panowie, ciąży wobec historii i własnego sumienia.

Pragnę również podziękować za ofiarowane mi dary, bardzo cenne i bardzo wymowne, w tym zwłaszcza momencie historycznym, kiedy wspominamy 300-setną rocznicę Odsieczy Wiedeńskiej. Ze swej strony pragnę prosić o przyjęcie mojego daru: św. Jan Chrzciciel, dzieło szkoły ferraryjskiej z XVI wieku, z Muzeum Watykańskiego. Imię tego świętego związane jest z ostatnimi papieżami, poczynając od Jana XXITI. Dla przypomnienia tych poprzedników na pamiątkę swej wizyty pragnę pozostawić w Polsce to dzieło, łączące w sobie motyw biblijny, motyw papieskiej tradycji. I bardzo gorąco proszę o jego przyjęcie ze strony Przedstawicieli Najwyższych Władz Państwowych.

Dziękuję bardzo.

Jan Paweł II

***

Teraz następuje wymiana darów: Ojciec Święty otrzymuje upamiętniający zwycięstwo pod Wiedniem napierśnik Hussarów oraz pejzaż tatrzański pędzla ucznia Matejki, Aleksandra Mroczkowskiego, który ma przypominać mu „urodę ojczystej krainy”. Sam zaś wręcza obraz przedstawiający św. Jana Chrzciciela, dzieło szkoły ferraryjskiej z XVT w.

W spotkaniu w wąskim gronie bierze udział ze strony Kościoła: Ojciec Święty i Prymas Glemp, ze strony władz PRL: gen. Jaruzelski i prof. Jabłoński. Trwa ono dwie godziny i dwadzieścia minut, ponad godzinę dłużej, niż przewidywał protokół, co wprawdzie powoduje opóźnienie dwu następnych spotkań – nawiedzenia kościoła OO. Kapucynów i spotkania ekumenicznego – ale co przez większość komentatorów, a przede wszystkim lud Warszawy, zostaje uznane za dobry prognostyk. Zgromadzeni przed Belwederem nie niecierpliwią się: śpiewają spokojnie pieśni maryjne.

W tym samym czasie, gdy w Sali Pompejańskiej odbywa się rozmowa na najwyższym szczeblu, w salach Malinowej i Zielonej prowadzone są rozmowy osób towarzyszących obu stronom; ze strony polskiej biorą w nich udział: marszałek Sejmu Stanisław Gucwa, sekretarze KC PZPR – Józef Czyrek i Mirosław Milewski, wicepremierzy: Zenon Komender, Edward Kowalczyk, Roman Malinowski, Mieczysław F. Rakowski, minister spraw zagranicznych Stefan Olszowski, przewodniczący Rady Krajowej PRON Jan Dobraczyński, minister kierownik Urzędu d.s. Wyznań Adam Łopatka, prezes ChSS Kazimierz Morawski, prezes PZKS Janusz Zabłocki oraz stały przedstawiciel rządu PRL do kontaktów z Watykanem, minister Jerzy Kiberski. Stronę watykańską reprezentują: Sekretarz Stanu kardynał Agostino Casaroli, zastęj ca Sekretarza Stanu arcybiskup Eduardo Martinez Somalo, nuncjusz apostolski do specjalnych poruczeń arcybiskup Luigi Poggi oraz prefekt Domu Papieskiego arcybiskup Giacomo Mai tin. Z ramienia Episkopatu Polskiego uczestniczą w rozmowach: kardynał Franciszek Machaiski i sekretarz Episkopatu Polski arcybiskup Bronisław Dąbrowski.

O godzinie 13.10 kolumna samochodów – tym razem Ojciec Święty wsiada do „papambilu” – opuszcza Belweder, by udać się do kościoła OO. Kapucynów, gdzie znajduje się uri z sercem zwycięzcy spod Wiednia, Jana Sobieskiego, i który to kościół zbudowano jako w tum wdzięczności za zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem w roku 1673 i pod Wiedniem w 1683. Na frontonie kościoła widnieje napis: „1683-1983 Przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bo| zwyciężył”. Myśl tę tak wyraził król Jan w liście do królowej Marii Kazimiery: „Bóg i Pi nasz, na wieki błogosławiony, dał zwycięstwo i sławę -narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały”. Ojciec Święty przechodzi środkiem kościoła i klęka przed Najświętszy Sakramentem, następnie udaje się do kaplicy bocznej, w której znajduje się urna z serce: Sobieskiego. Po krótkiej cichej modlitwie wraca przed ołtarz i razem z wiernymi odmawia Pod Twą obronę. Ileż wymowy ma ta modlitwa – tak znana, że aż spowszedniała – właśni w tej chwili, w tym otoczeniu, wśród ludzi tak potrzebujących Jej wsparcia i tak spragni nych pociechy. Ojciec Święty nie skąpi jej: tuli do siebie, ściska wyciągające się doń ręce Padają ciche, czasem urywane słowa, słychać tłumiony szloch, westchnienia… Po udzielenia zebranym błogosławieństwa Papież udaje się do swej rezydencji, gdzie około godziny 13.45 rozpoczyna się spotkanie ekumeniczne.

Odżywa tradycja spotkań ekumenicznych, które Karol Wojtyła jeszcze jako metropolita krakowski organizował u dominikanów w Krakowie. Są tu przedstawiciele Polskiej Rady Ekumenicznej, w skład której wchodzi osiem niekatolickich wyznań chrześcijańskich. Ze strony katolickiej biorą udział w spotkaniu biskupi A. Nossol, przewodniczący Komisji Episkopatu d.s. Ekumenizmu, i W. Miziolek, jej wiceprzewodniczący. Są też reprezentanci Związku Religijnego Wyznania Mojżeszowego i Muzułmańskiego Związku Religijnego, a także innych -nieraz bardzo małych – społeczności chrześcijańskich.

Wśród zaproszonych gości dostrzec można było: ,prezesa Polskiej Akademii Nauk prof. A. Gieysztora, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. J. Gierowskiego, rektora Akademii Teologii Katolickiej ks. prof. R. Sobańskiego oraz rektora [ … ] ks. prof. M. Jaworskiego.

W imieniu Polskiej Rady Ekumenicznej przemówienie wygłasza honorowy zwierzchnik Polskiego Kościoła Metodystów, ks. Witold Benedyktowicz. Mówi o solidarności wszystkich chrześcijan w modlitwie, o Roku Odkupienia.
____________________
Tekst z: Jan Paweł II, Przemówienie Ojca Świętego Jana Pawła II w Belwederze, w: Pokój Tobie Polsko – Druga pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny – Homilie i przemówienia, pod red. Małgorzata Morek, Jarmila Sobiepan, I, Warszawa, PAX, 1984, s: 62 – 67;ISBN: 83-211-0589-0;













Authors








Top