List pasterski Arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza na Wielkanoc 2010 r.

Pascha – tryumf miłości Chrystusa Umiłowani bracia i siostry! 1. Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! To świąteczne wielkanocne zawołanie brzmi dzisiaj na całym świecie. Tegoroczna Pascha nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ wszyscy...

Pascha – tryumf miłości Chrystusa

Umiłowani bracia i siostry!

1. Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! To świąteczne wielkanocne zawołanie brzmi dzisiaj na całym świecie. Tegoroczna Pascha nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ wszyscy chrześcijanie tego samego dnia obchodzą święta, które są fundamentem naszej wiary i nadzieją na osiągnięcie życia wiecznego. Jest to znak z nieba, gdyż nawet ciała niebieskie każą nam stawać się jednością, zgodnie z pragnieniem Chrystusa, abyśmy jednym sercem i jednym duchem (por. Dz 4,32) obwieszczali radosną tajemnicę naszego zbawienia i dar nowego, naznaczonego wolnością życia w Chrystusie.

2. Jakim byłoby życie człowieka, gdyby Syn Boży nie przyszedł na świat i go nie zbawił? Na to pytanie możemy dać następującą odpowiedź: nie doświadczylibyśmy bezgranicznej miłości Boga, trwalibyśmy w duchowej śmierci, bez fundamentu wiary, a nasze życie nie miałoby nadziei.

Wydarzenie, które dzisiaj podkreślamy jest centralnym wśród wszystkiego, co Bóg uczynił. Wszystkie Jego czyny, rozpoczynając od stworzenia, od powołania Abrahama i wyjścia z niewoli egipskiej, dokonały się dla dzisiejszego dnia, dla chwili zmartwychwstania Chrystusa. Dzięki temu zmienił się świat, który złączył się z Chrystusem – zwycięzcą wszystkiego, co narusza Bożą harmonię. Chrystus jest nowym Adamem i w Nim świat stał się lepszym nawet niż był podczas stworzenia. W dzień zmartwychwstania Bóg jakościowo przemienił człowieka i cały świat.

Podobnie jak podczas stwarzania Bóg oddzielił światło do ciemności, tak dzięki tajemnicy zmartwychwstania życie oddzieliło się od śmierci i w historii człowieczeństwa nastał nowy czas. W świecie nie dominuje już zły duch, grzech, zło i nie śmierć, ale życie i Boża łaska. Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest Jego zwycięstwem nad grzechem, szatanem i śmiercią; zwycięstwem, które dokonało się w imię bezgranicznej miłości Boga do korony Jego stworzenia – człowieka.

3. Pierwszym i głównym znaczeniem Paschy jest nadzwyczajna osoba Jezusa Chrystusa, który był ukrzyżowany i pogrzebany a potem zmartwychwstał do nowego życia. Z tego względu sensem chrześcijaństwa nie staje się idea, ale osoba Jezusa Chrystusa, w którym znajduje się bogactwo Jego treści – jak zauważa papież Benedykt XVI (por. MoK, s. 10). Jezus Chrystus nie przyszedł na świat, aby nauczać filozofii, lecz by pokazać drogę, która prowadzi do życia wiecznego.

Przy tym należy pamiętać, że zmartwychwstanie Chrystusa jest nie tylko faktem historycznym, ale zawsze trwającym doświadczeniem. Wierzymy, że Chrystus zmartwychwstał, żyje i przez Ducha Świętego działa w swoim Kościele. Jest obecny w swoim słowie, Eucharystii i innych sakramentach. Zbawcze działanie Boga przejawia się także we współczesnej działalności Kościoła. Także dzisiaj Bóg wyzwala ludzi z ciemności grzechu i śmierci. Czyniąc to, zmartwychwstały Jezus wzywa nas do niesienia w świat Jego Dobrej Nowiny i dawania o niej świadectwa swoim życiem.

4. Niestety, aktualną dobę niesamowitego rozwoju człowieka charakteryzuje niestałość i nierówność. Progres geniuszu człowieka odkrywa nowe perspektywy. Jednak najlepsze nawet marzenia najczęściej zostają tylko czczymi marzeniami i wielka ilość ludzkości znajduje się na marginesie, trwa w biedzie i w opuszczeniu. Dlatego pamięć o Bożej wierności swoim obietnicom wzywa nas chrześcijan do obwieszczania zmartwychwstania Chrystusa jako nadziei, że człowieczeństwo może zbudować świat, w którym zapanuje sprawiedliwość, prywatne interesy będą współgrały z interesami innych i ludzie będą mogli żyć pełnią życia w wolności dzieci Bożych.

Prawda o zmartwychwstaniu wychowuje do prawdziwej nadziei. Kto wierzy w zmartwychwstanie Chrystusa, powinien walczyć przeciwko sekularyzmowi, egoizmowi, indyferentyzmowi itd. Swoimi słowami i czynami powinniśmy obwieszczać Dobrą Nowinę o Zmartwychwstaniu Pana. Powinniśmy głosić ją na ulicach, w pracy, na uniwersytecie, w szkołach, w szpitalach. Powinniśmy przekazywać ją wszystkim mówiąc: „Nie bójcie się, Jezus zwyciężył moc złego ducha i my, dzięki Jego łasce, także możemy je przezwyciężyć”. W obliczu trudności chrześcijanin nie powinien chować swojej głowy jak struś w piasku. Przeciwnie, zawierzając Bogu powinien dążyć do tryumfu prawa moralnego, życia, prawdy i sprawiedliwości.

5. Zadaniem Kościoła nie jest tworzenie społeczeństwa, ale przesłanie Chrystusa daje możliwość wniesienia naszego wkładu w jego budowanie. Dlatego chrześcijanin wzmocniony prawdą zmartwychwstania Chrystusa, powinien mieć odwagę bronić życia i bogactwa rodziny jako głównej komórki każdego społeczeństwa; pomagać budować społeczeństwo na pryncypiach socjalnej sprawiedliwości, a nie korupcji; zamiast kultury nienawiści natchnąć ją miłością; przeciwstawić się tendencjom korygowania norm moralnych, które w swojej istocie i przeznaczeniu są niezmienne; troszczyć się, aby młodzież otrzymała nie tylko dobrą edukację, ale także religijne wychowanie, które pomoże zawsze żyć nadzieją i jej nie stracić.

Następnie, przez obwieszczenie Ewangelii i przykład prawdziwego chrześcijańskiego życia trzeba współczesnemu światu ukazywać chrześcijańskie wartości. Powinniśmy zaoferować ludziom styl życia w duchu zmartwychwstałego Pana – styl zbawczy, pełny nadziei. Chrześcijaństwo nie jest prywatną religią. Chrystus jest Zbawcą świata i my, jako ci, którzy należą do Jego Mistycznego Ciała – Kościoła – nie możemy oddzielić miłości do Niego od naszego udziału w budowaniu Królestwa Bożego – jak wzywa papież Benedykt XVI (por. MoK, s. 16).

Dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa na świecie zaistniała nowa wielka duchowa energia. Jako pierwsi zaświadczyli o niej uczniowie Jezusa, którzy spotkali Go zmartwychwstałego. Oni nie byli grupą utopistów lub wizjonerów. Wraz z Jego śmiercią stracili nadzieję. Jednak, gdy się im objawił, napełnili się nowym życiem do takiego stopnia, że nie zwracając uwagi na trudności i prześladowania mężnie głosili Ewangelię i byli gotowi oddać swoje życie za wiarę.

6. We współczesnym zsekularyzowanym świecie nierzadko można odnieść wrażenie, że Kościół i wiara chrześcijańska istnieją tylko dlatego, aby propagować kodeks moralny. Rzeczywiście, chrześcijaństwo posiada swoje normy moralne, lecz jak już zostało wcześniej podkreślone, sens chrześcijaństwa znajduje się nie gdzie indziej, ale w osobie naszego Zbawiciela – Jezusa Chrystusa. Chrześcijanie należą do Zmartwychwstałego Chrystusa i stają się nowym Bożym narodem. Dlatego powinni żyć zgodnie z prawem moralnym, ponieważ otrzymali nowe życie w Chrystusie, które różni się od życia zsekularyzowanego świata. Podczas spotkania z seminarzystami rzymskich seminariów, 12 lutego 2010 r., papież Benedykt XVI podkreślił, że chrześcijaństwo nie jest moralizowaniem. Dlatego głównym zadaniem chrześcijan staje się przyjęcie Boga, który daje nam samego siebie, aby następnie z Nim się identyfikować i razem z Nim działać.

W sakramencie chrztu zostaliśmy oczyszczeni wodą chrztu i umarliśmy dla grzechu, a dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa wyszliśmy z niego duchowo ożywieni. Dlatego każdy chrześcijanin powinien żyć tak, aby Jezus Chrystus był jego największą wartością.

7. Historia relacji między Bogiem a człowiekiem – to największa kiedykolwiek napisana historia miłości Stwórcy do swojego stworzenia. Z innej strony są to dzieje tragedii człowieka, które zaistniały z powodu nie przyjęcia przez niego tej miłości. Jest to szczególnie widoczne we współczesnym świecie, który przeżywa moralny i finansowy kryzys. Kiedy człowiek wychodzi ze sfery Bożej miłości, odczuwa kryzys relacji do samego siebie jako stworzenia Bożego, do innych ludzi oraz do Stwórcy.

Kryzys następuje wówczas, gdy zachodzi zamiana wartości, gdy podarowane przez Boga wartości chrześcijańskie zostają zastąpione innymi, które w swej istocie są antywartościami. Praprzyczyną każdego kryzysu staje się odejście od norm moralnych i wartości chrześcijańskich.

Gdy zagłuszone sumienie – wewnętrzny głos duszy, który ocenia nasze postępowanie – i gdy za normę życia nie przyjmuje się kodeksu moralnego, wtedy nic i nikt nie przeszkadza człowiekowi czynić zła. W tym kryje się przyczyna wszystkich bied człowieczeństwa i wszystkich kryzysów, o jakich bardzo często mówi się dzisiaj, a z których wyjścia gorączkowo szuka świat.

8. We współczesnej, konsumpcyjnej i szukającej zadowolenia i przyjemności postmodernistycznej kulturze, samolubstwo szybko staje się dążeniem do samouwielbienia i samowystarczalności. A kiedy nie udaje się tego osiągnąć pojawia się niechęć do samego siebie a nawet przerażenie.

Niemoralne dążenie do wzbogacenia się ludzkim kosztem, biznes bez zachowania norm etycznych, kultura konsumpcji i dyktatura liberalizmu, mogą być się przyczyną tego, że w bliźnich zaczynamy dostrzegać rywali, a sami stajemy się szukającymi popularności konsumistami. Nierzadko współczesny człowiek buduje swoje dobre relacje z innymi dopóki są mu wygodne i przyjemne, natomiast nie chce przyjmować wynikających z nich obowiązków. I gdy następuje kryzys miłości do samego siebie jako Bożego stworzenia, do Boga i bliźniego, to prawdziwa miłość w dzisiejszym skorumpowanym świecie jest nam przedstawiona jak prawdziwa fantazja. Człowiek przy tym zapomina, że napisana niegdyś wielka historia miłości Boga do człowieka żyje także dzisiaj, ponieważ Bóg z pomocą wyciąga do nas swoją rękę, nawet wtedy, gdy odwracamy się od Niego.

9. W dzisiejszej dobie różnego rodzaju kryzysów – ekonomicznego, ekologicznego i moralnego, zagrożeń terroryzmu, przejawów niesprawiedliwości społecznej itd. wiele ludzi mówi o zagrożeniach, lęku, bezradności a nawet panice.

Jednak rzeczywistość jest inna. Dni przeżywanego Triduum Paschalnego z pokazały nam największy kryzys i jednocześnie największą miłość w historii człowieczeństwa. W Wielki czwartek Chrystus powiedział, że będzie zdradzony przez swojego ucznia i wydany na śmierć, aby stać się barankiem ofiarnym za grzechy świata. Dla upamiętnienia tego wydarzenia ustanowił Eucharystię, podczas której chleb i wino stają się wydanymi za grzechy świata Jego Ciałem i przelaną za nas Krwią.

W Wielki Piątek staliśmy się świadkami kryzysu nadziei, ponieważ Chrystus został wydany i ukrzyżowany; zdradził Go jeden z uczniów, a ludzie, którym czynił dobro odwrócili się od Niego. W tym samym czasie Syn Boży z miłości do człowieka doświadczał losu przygotowanego mu przez Ojca niebieskiego.

W naszym życiu także często przeżywamy kryzys nadziei, którego przyczyną może być ciężka choroba, sytuacja w rodzinie, katastrofa, śmierć bliskiego człowieka, itd. Problemy urastają do wielkich rozmiarów a nasze wobec nich możliwości wydają się być bardzo skromne. W wyniku tego odwaga maleje, a optymizm wyparowuje.

Podczas podobnych doświadczeń powinniśmy powrócić do historii Triduum Paschalnego – jako kryzysu nadziei i jednocześnie tryumfu miłości i Bożego miłosierdzia, które przywróciły nadzieję. Wszyscy jesteśmy uczestnikami tego procesu. Każdy z nas w swoim życiu nieraz odwrócił się od Boga, skrzywdził drugiego człowieka i sam został skrzywdzony, nie zawsze kochał bliźniego i nie był kochany tak, jakby tego pragnął. Jednak Bóg bezgraniczny w swoim miłosierdziu Zasze był z nami i wyciągał do nas rękę. Problem tkwi tylko w tym, czy chcieliśmy się jej uchwycić.

Dzisiaj ciszymy się zmartwychwstaniem Chrystusa. Cieszymy się z tego, że wyszliśmy z „Wielkopostnego szpitala”, że tak powiem, z receptą niemającego sobie równych lekarstwa, które składa się z trzech składników, a mianowicie: z Ostatniej Wieczerzy, męki i śmierci krzyżowej Jezusa Chrystusa i Jego zmartwychwstania.

Lekarstwo to nazywa się – bezgraniczna miłość Boga do człowieka. W naszych czasach charakteryzujących się odejściem ludzi od Boga w naturalny sposób powstają pytania: czy Bóg jeszcze nas kocha? Czy Jego miłością można znieść naszą zdradę i nawet nienawiść? Czy Bóg obdarza nas swoim nieśmiertelnym lekarstwem? Odpowiedzi na nie udziela zmartwychwstały Chrystus, miłość i bezgraniczne miłosierdzie, o czym najlepiej świadczy historia Kościoła.

Zmartwychwstanie Chrystusa – to Jego zwycięstwo nad grzechem i śmiercią, podarowane człowiekowi na zawsze, jest to zawsze aktualne lekarstwo.

10. Apostołowie Piotr i Jan, dowiedziawszy się od kobiet o pustym grobie, pobiegli do niego. Zobaczyli pusty grób i uwierzyli w zmartwychwstanie Chrystusa. Pusty grób ich utwierdził, że nie należy się bać, ponieważ miłość zniszczyła bojaźliwość. Piotr wszedł do grobu. Z pewnością oblewał go zimny i gorący pot. W Wielki Czwartek uroczyście wyznał, że szybciej umrze niż miałby zaprzeć się Jezusa. A parę godzin później zaprał się Go aż trzy razy (por. J 13,37; 18,17-27).

I jeśli czyjaś miłość była w ciągu tych ostatnich trzech dni bardzo mocno wypróbowana, to miłość Piotra. Pusty grób mówi: Piotrze, wyrzekłeś się mnie, ale Ja zmartwychwstałem i nic nie pamiętam tylko kocham cię. Na tej miłości, wypróbowanej zdradami i niewiernością, zmartwychwstała wiara, nadzieja i miłość, które trwają zawsze (por. 1 Kor 13,13). Na nich Chrystus nie tylko buduje swój Kościół, ale każdego z nas odradza.

Bóg kocha nas tak mocno, że każdy kryzys naszej wiary, nadziei i miłości może być przezwyciężony z pomocą Jego łaski. Bóg kocha nas tak bardzo, że dzisiaj ponownie woła: człowieku, wyjdź razem ze mną z grobu i zmartwychwstań do nowego życia w mojej łasce!

11. Od początku taką była wiara i przekonanie Kościoła. Tak wierzyli apostołowie, którzy oddali swoje życie za wiarę w ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Jezusa i za Jego naukę. Tak żyli wielcy bohaterowie i męczennicy chrześcijańscy. Tak powinni żyć współcześni ludzie.

Łaska dzisiejszego święta potwierdza, że świat nie miałby takich możliwości, gdyby Syn Boży nie stał się człowiekiem i go nie zbawił. Chrystus zmienił świat napełniając go swoją łaską. My, jako wierzący w Chrystusa i żyjący według Jego nauki, jesteśmy tymi, których czeka chwalebne zmartwychwstanie na końcu czasów. Dlatego przez tajemnicę zmartwychwstania Chrystusa człowiek otrzymał świadomość eschatologicznego wymiaru rzeczywistości. Pozostaje nam tylko otworzyć drzwi naszych serc dla zmartwychwstałego Pana, aby wyzwolił je z grzesznego jadu i napełnił życiowym tchnieniem Ducha Świętego – czyli życiem Bożym i wiecznym.

12. Wraz z powyższymi myślami pragnę pozdrowić Was, umiłowani bracia i siostry, w radosne i zbawcze święta Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, w święta tryumfu Jego bezgranicznej miłości!

Składam życzenia wszystkim chrześcijanom, szczególnie prawosławnym braciom i siostrom, z którymi przeżywamy podobne problemy współczesności z nadzieją, że dalej wspólnie będziemy bronić ideałów chrześcijaństwa, aby nasycony nimi świat dążył do wypełnienia swojego przeznaczenia.

Składam świąteczne życzenia wszystkim ludziom dobrej woli. Wszystkim Wam życzę szczęśliwych Świąt Wielkanocnych. Niechaj zmartwychwstały Chrystus zawsze będzie z Wami, wnosząc w Wasze życie nadzieję, pokój i radość.

Zawierzam Was wszystkich opiece Maryi – Matki Zmartwychwstałego Pana. Swoje życzenia wzmacniam błogosławieństwem imię Ojca, + i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał!

Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz
Metropolita Mińsko-Mohylewski

Mińsk, 25 marca 2010 r.
Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

http://catholic.by/2/pl/news/home/belarus/34-belarus/101386-kandrusiewicz-paslannie-wialikdzien-2010.html

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0 (from 0 votes)

Related posts:

  1. List pasterski kardynała Kazimierza Świątka na Wielkanoc 2010 r. Nasza Paschalna wiara „Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył” ( J 20,8). Pierwszym świadkom Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa trudno było......
  2. List Rektora KUL na Wielkanoc 2010 – „Żyć zmartwychwstaniem Chrystusa!” Drodzy Przyjaciele Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II! Tak niedawno z ust św. Piotra słyszeliśmy po trzykroć wypowiedziane słowa: „nie znam tego człowieka”, ale potem widzieliśmy także łzy świadczące o......
  3. List pasterski Arcybiskupa Poznańskiego na Wielki Post 2010 List pasterski Arcybiskupa Poznańskiego Stanisława Gądeckiego na Wielki Post 2010 Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry! Wymownym obrzędem posypania głów popiołem rozpoczęliśmy ponownie święty okres Wielkiego Postu, podczas którego Kościół......

RozwiD TAGI