Kazanie na Uroczystość Chrystusa Króla

Najmilsi w Panu!

Dzisiejsza uroczystość Chrystusa Króla kieruje nasz wzrok ku zwycięskiemu Chrystusowi. Ku temu, który pokonał szatana, zło, śmierć. Czcząc Jezusa jako zwycięskiego Króla wierzymy, że jest On królem ludzkich serc, narodów, królem nad innymi królami, królem całego Wszechświata.

Kiedy przyglądamy się naszemu królowi i porównujemy Go z królami tego świata, to dochodzimy do wniosku, że znacznie się od nich różni. Nie posiada bowiem złotej korony, szat ozdobnych, ziemskiej władzy, wojska.

Rzec można – dziwny to król – w cierniowej koronie, czerwonym płaszczu przyodzianym na pośmiewisko, bity i opluwany, wreszcie mówiący: „Nie przyszedłem aby mi służono, lecz po to, aby służyć”.

Dziwny to król, ale przecież takiemu właśnie królowi chcemy służyć. Jak to uczynić?

Służba królowi to spełnienie jego woli, a w przypadku Chrystusa tą wolą jest, byśmy Go naśladowali. „Kto chce iść za mną, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje” – mówi do nas nasz król. A jak On postępował, jak żył?

Aż po krzyż służył Bogu i ludziom – to dla nas jasna wskazówka, jak Go naśladować. Służyć Bogu – a więc pytać wciąż „Panie, jaka jest Twoja wola?” Służyć Bogu przez modlitwę, uczestnictwo we Mszy św., sakramentach – tego nie może braknąć w naszym życiu, jeśli chcemy służyć Bogu. I służyć braciom – przez zwykłą ludzką życzliwość, pomoc, prowadzenie do Boga.

Nasz król chodząc po ziemi zaznał cierpienia. Nie uciekajmy zatem i my od tej formy zadośćuczynienia za zło świata, bo przez cierpienie przyszło dla nas wszystkich zbawienie. Przez cierpienie i my możemy zbawiać siebie i innych, ofiarując za nich nasze słabości i bóle. Chrystus wreszcie wszystko, co czynił, czynił z miłości i jeśli my chcemy go naśladować, mamy kochać Boga i ludzi.

Najmilsi!

Taki król często jest niewygodny. Już Żydzi odrzucali Go, bo nie chciał zwyciężyć Rzymian. My też w imię wygody chcemy odsunąć tego króla od władzy nad naszym życiem, tak jakbyśmy mówili: „Króluj Panie we wszechświecie, ale do życia mi się nie mieszaj”. Konsekwencja tej postawy jest prosta. Niedopuszczenie Jezusa do królowania w sercu powoduje, że znajduje sobie ono innych władców, tych ziemskich, albo co gorsza szatańskich. Powoli królem życia staje się TV, ogłupiająca i zniewalająca setkami reklam, polityka, powodująca rozdźwięk nawet w rodzinach, pieniądze, za którymi pogoń trwa nieraz całe życie.

W nasze życie usiłują wepchnąć się królowie niewymagający, ci, których widać i słychać, ci ze złotą koroną i bogato odziani. Wreszcie może zdarzyć się, że w moim życiu jedynym królem, panem i władcą, będę ja sam. Wszystko mi wolno, bo to moje życie, a Bóg niech się trzyma z daleka ze swoimi przykazaniami. Gdy tymczasem Chrystus mówi: „Weźcie moje jarzmo i uczcie się ode mnie”. Myślę: „Nie to za trudne”. A przecież kochani: „Szeroka jest brama i prosta droga, która wiedzie ku zagładzie”. Ci królowie, którym niejednokrotnie służymy, wmawiają nam, że życie tylko wtedy jest dobre, jeśli jest lekkie, bezproblemowe. Że można, a nawet trzeba żyć bez zobowiązań, przykazań. Tylko, najmilsi, dokąd wiedzie nas takie życie? Nie gdzie indziej jak ku zagładzie.

Jeśli więc mówisz: „mogę żyć bez przykazań”, idziesz ku zagładzie;

jeśli mówisz: „im mniej się w życiu namęczę, tym lepiej” – idziesz ku zagładzie;

jeśli chodzisz do kościoła, a w twoim życiu nie widać wiary – i.k.z.

Twoim królem nie jest Chrystus, ale ten, kto oferuje ci łatwą i przyjemną drogę – szatan. Jak wobec tego chcesz Siostro i Bracie wejść do Królestwa Bożego? Odpowiedź znajdziesz w dzisiejszej Ewangelii. Do królestwa Chrystusa wiedzie tylko jedna droga – przez krzyż, który przyjmie się z pokorą i ufnością.

Zauważmy, co robi jeden łotr? Nawet w obliczu śmierci jest królem samego siebie. Jest wolny, więc jeszcze może ubliżać Chrystusowi. A drugi? Uznaje króla w Chrystusie i słyszy:” jeszcze dziś będziesz ze mną w raju”.

Zastanówmy się, czy w naszym życiu króluje Jezus z wymaganiami wiary, dający nam życie wieczne, czy też może jest jakiś inny król, obiecujący nam sławę, pieniądze, wygodę, pracę, mieszkanie, a w konsekwencji prowadzący do zagłady?

Siostro i Bracie!

Jeśli widzisz, że twoim królem nie był dotąd Chrystus, to powiedz Mu o tym szczerze i wróć do Niego. On czeka z przebitym przez twój grzech sercem. Przez to serce możesz wejść do Jego Królestwa. Amen

Ks. Adam Łach

hastagi na stronie:

#Kazanie na Uroczystość Chrystusa Króla #Uroczystość Chrystusa Króla #kazania o Chrystusie Królu #list rektora kul 26 12 2011 #kazanie na Chrystusa Króla Rok C #homilie chrystusa krola #Chrystusa Krola-kazanie #kazania na ur Chrystusa Króla #chrystusa króla rok a homilia

Related posts

Top