Kazanie na Niedzielę Trójcy Świętej.

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Dziś obchodzimy Uroczystość Trójcy Świętej – Boga Jedynego w Trzech Osobach – Ojca, Syna i Ducha. Jest to jedna z największych tajemnic naszej wiary i już od pierwszych wieków chrześcijaństwa teologowie usiłowali choćby trochę ją odsłonić.

Żyjący w starożytności św. Augustyn, biskup Hippony, również próbował zgłębić tajemnicę Trójcy. Gdy szedł brzegiem morza, zauważył dziecko, które przelewało wodę morską do dołka wykopanego w nadbrzeżnym piasku. Augustyn, rozmyślający właśnie nad tajemnicą Trójcy, usłyszał wewnętrzny głos, który mówił: „Prędzej to dziecko przeleje morze, niż ty zrozumiesz Trójcę Św.”

Powstaje więc pytanie: skoro tak wielki i wybitny Ojciec Kościoła nie mógł pojąć tej tajemnicy, to czy my mamy prawo po nią sięgać, odsłaniać ją, rozmyślać?

Tak, miłość do Boga daje nam to prawo. Każdy kto kocha, chce znać ukochaną osobę jak najlepiej, dlatego rozważamy życie Trójcy Świętej. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, gdy wzywamy imienia Boga Trójjedynego. A przecież czynimy to właściwie co dnia, gdy rozpoczynamy poranek znakiem krzyża świętego, lub gdy kończymy dzień i przed udaniem się na spoczynek żegnamy się znakiem krzyża. Jakże często, nie zdając sobie z wagi tego znaku, kreślimy krzyż niedbale, bez zastanowienia?

Często obserwuję osoby, wchodzące do kościoła. I muszę przyznać, że wnioski, jakie nasuwają się po tej obserwacji, są bardzo smutne. Większość z nas, niestety, nie klęka tylko kuca i czyni coś, co tylko przy wielkiej fantazji można nazwać znakiem krzyża. Jest to wyraz praktycznego braku wiary w Trójcę Świętą. Znak krzyża – najświętszy znak naszej wiary – jest czyniony jak gest opędzania się od komarów czy much. A przecież wymawiamy słowa: w Imię Ojca i Syna i Ducha Św.

Te same słowa wypowiedział kapłan, polewając naszą głowę wodą chrztu św. Przez te słowa włączył nas w życie Trójcy Św. Zamieszkały w naszych duszach trzy Osoby Boskie, czyniąc nas swymi dziećmi.

W jaki zatem sposób żyć, by było w nas widać, że wyznajemy Trójcę św? Szczególnym znakiem Trójcy jest miłość. Jest tak wielka i potężna, że trzy osoby są jednym Bogiem, podobnie jak kochająca się rodzina tworzy jeden organizm. Miłość ludzka ma być więc miłością na wzór Trójcy. Podczas ceremonii ślubnej słyszymy nieraz czytanie, w którym Bóg mówi, iż małżonkowie nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Oznacza to, że jedno i drugie tak się kochają, że odczuwają wszystko wspólnie: radość, miłość, ale i cierpienie i ból. Ta miłość ma też ożywiać nasze rodziny. Już nie tylko miłość męża i żony, ale też miłość rodziców i dzieci winna pokazywać, jak bardzo Bóg ukochał swoje dzieci.

Kilka lat temu, gdy w jednej ze szkół robiłem badania psychologiczne dotyczące obrazu Boga, otrzymałem bardzo przygnębiające wyniki. Otóż bardzo wielu młodych ludzi, którzy odpowiadali na pytania testu, albo w Boga nie wierzyło, albo postrzegało Go jako okrutnego, mściwego sędziego, który tylko czyha na ludzkie potknięcia, by natychmiast je ukarać.

Skąd wziął się taki obraz Trójcy Świętej? Otóż zdecydowana większość z tych, którzy tak postrzegali Trójcę, nie zaznała nigdy w życiu prawdziwej miłości rodzicielskiej. Rodzice, zwłaszcza ojcowie słabo okazywali tę miłość i dzieci nie miały się skąd nauczyć, że Bóg jest kochającym Ojcem.

Drugą cechą Trójcy Świętej jest jedność, doskonałe

zespolenie. Nam, Polakom, tak bardzo brak jedności. Kłótnie,

spory, waśnie – to powtarza się właściwie przez całe wieki. Słabo poddajemy się działaniu Trójcy – jest w nas tyle zazdrości, zawiści i nienawiści. A przecież Bóg wyraźnie powiedział: „Świętymi bądźcie, bo i ja jestem święty”.

Najmilsi!

Jeśli będziemy umieli patrzeć na Trójcę Świętą jak na wzór miłości i jedności, wtedy świętość będzie dla nas łatwiejsza. Amen.

Ks. Adam Łach

hastagi na stronie:

#kazanie ślubne #kazania ślubne #kazanie o Trójcy świętej #kazania na niedziele #homilie slubne #kazanie o Trójcy św #kazanie na niedzielę #homilia ślubna pawlukiewicz #trójca święta kazanie #kazanie o Trójcy Świętej

Authors

Related posts

Top