Homilia bp. Piotra Libery nt. godności i powołania kobiety

Homilia bp. Piotra Libery nt. godności i powołania kobiety

1. Drodzy Bracia i Siostry! Pragnę serdecznie powitać i pozdrowić uczestników liturgii Eucharystycznej sprawowanej naszej Katedrze w przededniu uroczystości Chrystusa Króla, która jest świętem patronalnym Akcji Katolickiej. Wszystkich członków stowarzyszenia oraz księży asystentów gorąco pozdrawiam i na ręce Pani Prezes Danuty Janickiej składam najlepsze życzenia z okazji dorocznego święta. Cieszę się, że w naszej modlitwie biorą udział także słuchacze Katolickiego Radia Płock.

W sposób szczególny jednak witam i pozdrawiam organizatorów, a właściwie Organizatorki i Uczestniczki Sympozjum zorganizowanego przez Akcję Katolicką Diecezji Płockiej. Jest ono poświęcone godności i powołaniu kobiety z racji przypadającej w tym roku dwudziestej rocznicy Listu Apostolskiego Mulieris dignitatem Jana Pawła II. Bardzo się cieszę, że Akcja Katolicka podjęła moją propozycję wysuniętą przed rokiem, dzięki czemu możemy dziś razem pochylić się nad problematyką kobiety we wspólnocie kościelnej. Jest to zaś zagadnienie ogromnie ważne i zasługujące na pogłębioną refleksję.

Nasze Sympozjum rozpoczynamy Mszą Świętą i słuchaniem słowa Bożego, które jest zapaloną pochodnią oświecającą ścieżki ludzkiego bytowania.

2. Wysłuchaliśmy przed chwilą fragmentu z dwudziestego rozdziału Ewangelii św. Łukasza. Pan Jezus prowadzi dialog saduceuszami, którzy byli reprezentantami jednej z głównych frakcji religijnej w ówczesnym Izraelu. Przedmiotem dialogu jest los człowieka po śmierci. Jednak w tle sporu o zmartwychwstanie dostrzegamy również ciekawy wątek obyczajowy dotyczący relacji między mężczyzną i kobieta. Wiąże się on z instytucją tzw. lewiratu, czyli prawa obowiązującego w Starym Przymierzu. Według prawa lewiratu, jeśli zmarły mężczyzna nie zostawił po sobie syna, brat jego miał obowiązek ożenić się z wdową, by wzbudzić potomstwo, uznawane zawsze za potomstwo zmarłego. Zauważmy, że prawo to – z choć jednej strony poniekąd zabezpieczało los kobiety, wdowy – to z drugiej jednak strony, narażało ją na traktowanie przedmiotowe. Tym, który się liczył był przede wszystkim mężczyzna. Kobieta jedynie miała służyć spełnieniu wymogów prawa. Mamy tu do czynienia z pewnym zakłóceniem relacji międzyludzkiej, relacji kobietą i mężczyzną.

Homilia bp. Piotra Libery nt. godności i powołania kobiety fot.sxc.hu

Homilia bp. Piotra Libery nt. godności i powołania kobiety fot.sxc.hu

Drodzy Moi! Jest to jeden z przykładów załamania się owej „jedności dwojga”, która odpowiada godności obrazu i podobieństwa Bożego w kobiecie i mężczyźnie. Dociera tu do nas echo słów z Księgi Rodzaju wypowiedzianych do kobiety w następstwie grzechu pierwszych ludzi: „Ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą” (Rdz 3,16). Owo panowanie wskazuje na zakłócenie i zachwianie tej podstawowej równości, jaką w „jedności dwojga” posiadają mężczyzna i kobieta – i to przede wszystkim na niekorzyść kobiety.

3. Jan Paweł II komentując to następstwo grzechu ludzkiego „początku” napisze: „Jeśli naruszenie tej równości, która jest zarazem darem i prawem pochodzącym od samego Boga-Stwórcy, niesie z sobą upośledzenie kobiety, to równocześnie pomniejsza ono także prawdziwą godność mężczyzny” (Md, 10). Papież na kartach Listu Apostolskiego „Mulieris dignitatem” rozważa rolę kobiety w historii zbawienia począwszy od Ewy. Sięga zatem aż do biblijnego początku człowieka, by zrozumieć lepiej etos kobiety. Kładzie tym samym fundamenty programu, który można nazwać nowym feminizmem, feminizmem chrześcijańskim. W programie tym dwa plany, teologiczny oraz kulturowo-społeczny wzajemnie się przenikają.

Drodzy Moi! Ojciec Święty Jan Paweł II wskazał przed dwudziestu laty Kościołowi drogę, jaką powinna podążać refleksja nad powołaniem kobiety i jej miejscem we wspólnocie kościelnej, a tym samym i społeczności świeckiej. Po lekturze jego Listu apostolskiego staje się rzeczą oczywistą, że „kobieta winna uczestniczyć w żywej i aktywnej strukturze chrześcijaństwa, w taki sposób, by wydobyć te jej możliwości, które jeszcze nie zostały ukazane” (Paweł VI). Dziś, w ramach naszego Sympozjum chcemy powrócić do zapisów owego Listu apostolskiego sprzed dwudziestu lat, który nazwano najpiękniejszym hymnem, jaki Kościół wyśpiewał na cześć kobiety. Z perspektywy dwudziestu lat List ten wydaje się jeszcze bardziej aktualny, jeszcze bardziej potrzebny Kościołowi, nam wszystkim. Sługa Boży Jan Paweł II z dalekowzrocznością proroka bowiem, przewidział w nim narastający u schyłku dwudziestego wieku i początków nowego tysiąclecia konflikt między tym co określa się kulturą „męską” i kulturą „kobiecą”. Papieżowi chodziło jednak o coś więcej niż tylko o przemiany kulturowe. Chodziło o ukazanie harmonijnej wizji ludzkiego bytowania w której wartości męskie i żeńskie będą komplementarne i równoprawne. Czy zrozumieliśmy wielkość tego papieskiego przesłania? Czy Kościół, czy my – poszliśmy śladem nauki Sługi Bożego zachęcającego do otwarcia społeczności kościelnej na to, co on nazywał „geniuszem kobiety”??

4. Idąc za Janem Pawłem II chcę dziś podziękować kobietom jako matkom, małżonkom, córkom, siostrom, kobietom konsekrowanym, oraz wszystkim kobietom pracującym w Kościele i dla Kościoła za ich wkład w głoszenie Dobrej Nowiny. Za pełną oddania miłość do Chrystusa, który żyje w Kościele. Samo podziękowanie jednak nie wystarczy. Potrzebne są też przeprosiny. „Jesteśmy, niestety, spadkobiercami dziejów pełnych uwarunkowań, które we wszystkich czasach i na każdej szerokości geograficznej utrudniały drogę życiową kobiety, zapoznanej w swojej godności, pomijanej i niedocenianej, nierzadko spychanej na margines”

(Jan Paweł II, List do kobiet, 1995). Także i u nas, nad Wisłą, było – jest to często nadal – spowodowane określoną mentalnością, „zmaskulizowaną” kulturą i obyczajem. Jan Paweł II w Liście do kobiet z 1995 roku wyraził szczere ubolewanie, że ponoszą za to obiektywną odpowiedzialność również liczni synowie Kościoła.

I ja dzisiaj w imieniu Kościoła Płockiego mówię do Was, Drogie Siostry, Drogie Kobiety – przepraszam! Przepraszam, że to, że często w naszych wspólnotach niedoceniany jest, a nawet lekceważony jest „geniusz kobiety”. Niech to ubolewanie i te przeprosiny staną się w naszym Kościele bodźcem do odnowy wierności wobec ducha Ewangelii, która właśnie w odniesieniu do kwestii wyzwolenia kobiet spod wszelkich form ucisku i dominacji – głosi zawsze aktualne orędzie płynące z postawy samego Chrystusa. Amen.

hastagi na stronie:

#Kazanie na Dzień Kobiet #kazanie na urodziny #kazanie do kobiet #kazanie urodzinowe













Authors








Top