Gorzkie Żale cz. 3

W starych polskich „Gorzkich Żalach” znajduje się wymowna strofa: „Upał serca mego chłodzę, gdy w przepaść Męki Twej wchodzę”. Nasi ojcowie wchodzili w „przepaść Męki” Jezusa śpiewając dostojne pieśni pasyjne. Wraz z rozwojem sztuki filmowej otrzymaliśmy nowe medium wprowadzające wierzących i niewierzących w „przepaść Męki” Jezusa, w to największe misterium dziejów zbawienia.

Historię Męki Jezusa Chrystusa opisali wszyscy ewangeliści: Marek, Mateusz, Łukasz i Jan. Ten ostatni do końca był świadkiem tych wydarzeń. Opisy ich są zgodne co do istoty wydarzeń, a nawet kolejności. Każdy jednak z nich przedstawia Pasję Jezusa we własnej, oryginalnej perspektywie w zależności od adresatów i wrażliwości religijnej i literackiej.
Marek kierował swój opis Męki Pana głównie do niewierzących lub słabo wierzących. Chciał swym opisem doprowadzić ich do wyznania wiary wraz z rzymskim setnikiem: „Istotnie, ten człowiek był Synem Bożym” (15,39).

Mateusz swoją historię Męki Jezusa adresował do ludzi, którzy już wierzyli lub chcieli pogłębić swą wiarę. Stara się pokazać znaczenie śmierci Jezusa i zachęca do wejścia w jej tajemnicę.
Łukaszowy opis Pasji Jezusa przepełniony jest delikatnością i czułością do cierpiącego Mistrza. Ukazuje Jego Mękę jako straszną walkę z mocami zła. Z tej walki wyszedł Jezus zwycięsko, ponieważ był z Nim Ojciec.
Jan podkreśla majestat cierpiącego Syna Bożego. Wystarczyło jedno Jego słowo, by przeciwnicy padli na ziemię (18,6). Krzyż jest tronem chwały Jezusa.

Dzięki własnym perspektywom ewangelistów mamy wprawdzie jedną Pasję, ale rozpisaną na cztery głosy; opis Męki Pana jest polifoniczny. Ideałem byłoby czytać i przedstawiać Pasję w perspektywie poszczególnego ewangelisty z wyczuleniem na wszystkie barwy jego głosu.
Opis Męki Jezusa można by porównać do antycznego dramatu, z tą wszakże różnicą, że w antycznym dramacie nad bohaterem unosiło się złowrogie i nieodwołalne fatum, nad cierpiącym Jezusem unosi się wola Ojca. Pasja Jezusa, podobnie jak prawdziwy dramat, posiada prolog i epilog. Prologiem jest Ostatnia Wieczerza Jezusa z uczniami, epilogiem zaś pogrzeb Jezusa (Mk 15,42-47). Między tymi dwoma obrazami rozgrywają się poszczególne sceny Męki.
Dzisiaj rozważymy wydarzenia ostatniego etapu męki Chystusa, mianowicie ukoronowanie, droga krzyżowa i śmierć.
Jezusa związanego odprowadzili i wydali Piłatowi. Po pierwszym przesłuchaniu Piłat dziwił się, że Jezus się nie broni. Czwarty głos polifonii Męki – głos Jana-świadka przypomina, że Piłat nie znalazł w Jezusie winy (J 19,46), a nawet usiłował Jezusa uwolnić (J 19,12). Żeby skłonić chwiejnego Piłata do wydania wyroku skazującego postraszono go Cezarem: „Jeśli go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem sprzeciwia się Cezarowi” (J 19,12). Ten argument poskutkował. Piłat przełamał się i zatwierdził wyrok: „Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowali” (J 19,16).
Ukrzyżowanie było karą rzymską a nie żydowską. Prawo żydowskie przewidywało ukamienowanie (Dz 7,58). Ukrzyżowanie było karą niewolników. Rzymianie często skazywali na tę karę buntujących się Żydów. Była to tortura tak straszna i nieludzka, że budziła lęk i obrzydzenie nawet u twardych Rzymian.
Cyceron w mowie przeciw Werresowi nazwał ukrzyżowanie „karą najokrutniejszą i najpotworniejszą… najwyższą i ostateczną karą niewolników”. Przed ukrzyżowaniem skazańca biczowano, często czyniono to w drodze na miejsce kaźni.
Skazany na krzyż oddawany był w ręce czterech żołnierzy, którymi dowodził centurion. Na barki skazanego kładziono poprzeczną belkę krzyża, a idący na przedzie urzędnik sądowy niósł tabliczkę z wypisaną wyraźnie karą winy. W drodze na miejsce stracenia przechodzono przez bardziej uczęszczane ulice, aby wyrok śmieci był znany i działał odstraszająco. Podczas drogi, skazaniec narażony był na kpiny ciekawej gawiedzi… . Był obiektem wyjętym spod prawa.
Śmierć ukrzyżowanego mogła nastąpić z różnych przyczyn: z upływu krwi, z powodu gorączki, z głodu i pragnienia. Nieraz następowała ona bardzo szybko. Niekiedy jednak bolesna agonia trwała przez kilka dni. Bywało również tak, że żołnierze z własnej inicjatywy skracali życie skazańca, rozpalając pod krzyżem ognisko, by udusić go gęstym dymem, przebijając go włócznią, lub łamiąc golenie. Taka bolesna treść kryje się za słowem „ukrzyżowali Go” – morze boleści i ogrom poniżenia. Taki los zgotował człowiek swemu Bogu.
Golgota w świetle ewangelistów to nie tylko boleść męki i szczyt kenozy Syna Bożego. Krzyż Jezusa przemienia świat, dokonuje nawrócenia ludzi. Ofiara Jezusa jest skuteczna. Skruszonemu łotrowi obiecuje raj: „Dziś będziesz ze Mną w raju” (Łk 23,43).
Już w momencie śmierci na krzyżu dokonuje się zbawienie grzeszników…, w Krzyżu zbawienie. Konający Jezus przebacza tym, którzy Go krzyżowali (23,34). Umierający Jezus zwycięża zło i grzech.

Na to pytanie odpowiada nam prorok Izajasz, zwany ewangelistą Starego Testamentu, w czwartej pieśni o Słudze Jahwe. Posłuchajmy go:
„Lecz On się obarczył naszym cierpieniem,
On dźwigał nasze boleści,
a myśmy Go za skazańca uznali,
chłostanego przez Boga i zdeptanego.
Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy.
Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
a w Jego ranach jest nasze zdrowie…
Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy,
ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży,
a wola Jahwe, spełni się przez Niego.
Po udrękach swej duszy,
ujrzy światło i nim się nasyci.
Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu,
ich nieprawości On sam dźwigać będzie” (Iz 53,4-5.10-11).
Sługa cierpi „za nasze grzechy” (w. 5), „za nasze winy” (w. 5) i „za grzechy ludzi” (w. 8). Cierpienia i śmierć Sługi miały moc zbawczą i zadośćczyniącą: „W Jego ranach jest nasze zbawienie” (w. 5). Zbawienie to obejmuje wszystkich ludzi: „Wszyscyśmy pobłądzili jak owce (…), a Jahwe zwalił na Niego winy nas wszystkich” (w. 6). To cierpienie zadośćczyniące Sługi było w bożych planach zbawienia: „Spodobało się Jahwe zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży” (w. 10). Wzmianka „światła” zapowiada chwałę zmartwychwstania. Wielki Piątek nie jest ostatnim słowem Boga w historii zbawienia. Ostatnim słowem jest radość Wielkiej Niedzieli. Chrystus zapowiadając Mękę, śmierć i zmartwychwstanie nawiąże do tej pieśni (Mt 16,22-23; 17,22-23; 20,17-19; Mk 8,31-33; 9,30-32; 10,32-34; Łk 9,22; 9,43-45; 18,31-34).W liturgii Wielkiego Piątku Kościół wyznaje: „Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, aż do śmierci krzyżowej” (Flp 2,8n).
Ta Męka i śmierć były dla nas, dla naszego zbawienia. O Krzyżu i ukrzyżowaniu Jezusa, nie możemy mówić, pisać i rozmyślać jako o dawnej zamierzchłej historii o obojętnym epizodzie przeszłości. To jest ciągle żywa, aktualna i pulsująca serdeczną krwią rzeczywistość, to szczyt największej miłości. Chrystus umiłował nas, aż do wejścia w śmierć. Nie ma bowiem większej miłości nad tę, jeśli ktoś życie daje za przyjaciół. On uczynił jeszcze więcej: oddał za nas życie na krzyżu wtedy, gdyśmy byli grzesznikami i nieprzyjaciółmi.
Św. Łukasz opis śmierci Jezusa na Golgocie kończy znamiennym zdaniem: „Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły co się działo powracały bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które towarzyszy od Galilei, przypatrywały się temu”. Są to pierwsi uczniowie i czciciele Jezusa, którzy z wiarą i miłością „przypatrywali się” umierającemu Jezusowi.
„Przypatrywać się” oznacza kontemplować cierpiące oblicze Jezusa, wchodzić z wiarą w „przepaści Męki”. Byli oni świadkami Męki.
Ostatni na ekrany kin wszedł reklamowany już od dłuższego czasu film pt.: Pasja. Opowiada on o ostatnich dwunastu godzinach życia Pana Jezusa. Właściwie taką główną sceną tego filmu jest moment biczowania, katowania Jezusa. Reżyser chciał ukazać nieludzką mękę i potraktowanie Jezusa przez oprawców. Zapewne ta scena i widok zmltretowanego Jezusa wyciska niejednemu widzowi łzy z oczu. Porusza ten widok niejednego człowieka do tego stopnia, że przez kilka dni lub nawet tygodni potrafi zakorzenić się w psychice i przeżyciach człowieka. Lecz należy uświadomić sobie jedno: Jezus nie po to cierpiał abyśmy się nad nim litowali, płakali, wzruszali. On po to cierpiał, abyś się nawrócił, abyś spojrzał na swój grzech, abyś zobaczył jak należy żyć na tym świecie, kochać Boga i człowieka. On nie potrzebuje naszej litości i łez.
On nie potrzebuje, aby go ludzie oglądali masowo i ze smutkiem opuszczali kina, lecz aby wyciągnęli z tego wnioski swojego postępowania, ze swojego życia. On się nie cieszy z tego że oglądnąłeś Pasję! On się cieszy, że poszedłeś do spowiedzi, przeprosiłeś bliźniego, oddałeś co zabrałeś i postanowiłeś poprawę. Ten film może stać się wielkim błogosławieństwem dla tego, który prawdziwie chce przemieniać nieustannie swoje życie i może stać się przekleństwem dla tego, który go oglądnął, może nawet zapłakał, ale nic sobie z tego nie zrobił, bo Jezusa tam widział jako aktora a nie Zbawiciela.
Ojciec Święty Jan Paweł II wzywa wszystkich wierzących do kontemplacji oblicza Chrystusa w ostatniej godzinie Jego życia, w godzinie krzyża (NMI 25), gdy Jezus z miłości oddawał swe życie Ojcu, dla zbawienia wszystkich – i mnie też, który nie jestem lepszy od łotra.
Współczesny pieśniarz Golgoty tak odpowiada na przykład pierwszych czcicieli Męki Jezusa i na zachęty Papieża, wielkiego czciciela Ukrzyżowanego:
Ja widzę Cię Jezu mój tam,
jak wiele masz sińców i ran.
Miłości Twej moc zawiodła Cię tam,
uwolnić mnie z grzechów i win.

Ref.: To nie gwoździe Cię przebiły, lecz mój grzech.
To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech.
To nie gwoździe Cię trzymały, lecz mój grzech.
Choć tak dawno to się stało, widziałeś mnie.

Wspominam tak często ten dzień,
Golgotę i słodki jej cień.
Przyszedłem pod krzyż z ciężarem swych win,
Uwolnił mnie tam Boży Syn. Amen.

Ks. prof. dr hab. Ks. Józef Kudasiewicz
Copyright © Ks. Marek Jodko
www.marekjodko.pl

hastagi na stronie:

#kazania pasyjne z Janem Pawłem II #kazania pasyjne #kazania na gorzkie żale #gorzkie żale kazanie #kazania pasyjne 2012 #kazanie na gorzkie żale #gorzkie żale kazania #Jan Paweł II o gorzkich żalach #kazanie pasyjne 2012 #gorzkie żale cz 3

Authors
Top