Chodzi o dobro wspólne narodu polskiego

Pragnę w sposób szczególny podziękować obecnym -tutaj przedstawicielom parlamentu za ich postawę7 zgodną z przekonaniami katolickimi, zgodną zresztą też z duchem narodu. Dziękuję za ich inicjatywę, która rozpoczęła się od...

Pragnę w sposób szczególny podziękować obecnym -tutaj przedstawicielom parlamentu za ich postawę7 zgodną z przekonaniami katolickimi, zgodną zresztą też z duchem narodu. Dziękuję za ich inicjatywę, która rozpoczęła się od Senatu, a która zmierza do ochrony prawnej dziecka poczętego. Nie jest to oczywiście jedyna sprawa, ale jest to na pewno sprawa kluczowa. Jeżeli doświadczenie praw człowieka znajduje w pewnym sensie swój szczyt w wolności religijnej – co na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat przyjęło się już nie tylko w świadomości Episkopatu, Kościoła, ale także w świadomości polityków i wydało już przeróżne owoce, zwłaszcza gdy myślimy o rejonie Europy Wschodniej – to niewątpliwie pierwszym prawem z punktu widzenia ludzkiej egzystencji – nie tylko ludzkiego sumienia, ale całej ludzkiej egzystencji – jest prawo do życia.

Trzeba powiedzieć, że w tej ‘sprawie nauka i stanowisko Kościoła mają na świecie wielu sprzymierzeńców w obozie laickim, takich jak np. włoski profesor Norberto Bobbio, Nawet niektórzy zagorzali przeciwnicy Kościoła mówią równocześnie swoim ideowym kolegom: „jak długo nie zmienicie postawy w stosunku do prawa do życia nie narodzonego, tak długo nie mówcie o prawach człowieka”.

Jest to więc bardzo oczywiste i podstawowe, chociaż znajduje równocześnie swoisty opór. Znajduje go w ludzkiej słabości. Znajduje go także W pewnym przyzwyczajeniu społecznym – przyzwyczajeniu niedobrym. I dlatego myślę, że inicjatywa naprzód Senatu, a potem Sejmu o podjęciu tej sprawy była wyrazem myślenia gruntownego, dogłębnego. Nie można było jej przeoczyć. Nie można było jej także odroczyć, ponieważ tutaj chodzi o pierwsze i-podstawowe prawo.

Korzystam z tej okazji, aby państwu podziękować za tę inicjatywę na forum parlamentu. Myślę zresztą, że ta inicjatywa ostatecznie musi przynieść rezultaty. Jeżeli te rezultaty w tej chwili nie są pełne, to w każdym razie – tak mi się wydaje – jest to „pole startowe” dla wszystkich, którzy tej sprawy bronią i jej służą.

Najważniejsze jest w tym wypadku także przekonanie społeczeństwa i kształtowanie świadomości społecznej, która została1 w tej dziedzinie tak głęboko zniekształcona. Ważne jest również to, o czym mówi Ksiądz Prymas, że Kościół jako Kościół, Kościół jako Episkopat i Kościół jako wspólnota wielka, wieloraka (diecezje, parafie) musi podjąć różne inicjatywy uwydatniające i wzmacniające pozycję kobiety: żony i matki.

Jakkolwiek za przerywaniem ciąży opowiadają się niekiedy kobiety, zwłaszcza międzynarodowy ruch feministyczny, to w gruncie rzeczy ukrywa się za tym mężczyzna, któremu jest wygodniej, jeśli sprawę tę podnosi sama kobieta, chociaż aborcja jest przeciwko niej.

Stoi więc przed nami ogromne zadanie natury nauczycielskiej, duszpasterskiej i społecznej, które trzeba podjąć, żeby zmienić myślenie, odczuwanie i przyzwyczajenia w tej dziedzinie. Myślę, że Polska – daj Boże -jest na drodze do tego zamierzonego i oczekiwanego przez państwa, przez całą społeczność katolicką, również przeze mnie – rezultatu.

Bardzo proszę powtórzyć to wszystko, co powiedziałem, waszym kolegom, którzy w tę sprawę się zaangażowali, którzy jej bronili i którzy chcą jej nadal służyć. Naprawdę chodzi tutaj o dobro „wspólne. Chodzi tu przede wszystkim o dobro człowieka. Chodzi o dobro wspólne narodu, o jego zdrowie moralne i fizyczne.

Warszawa, 3.06.1991 r.

____________________
Tekst z: Jan Paweł II, O życiu, I, Kraków, Wydawnictwo M, 1999, s: 211 – 213;ISBN: 83-7221-603-7;

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0 (from 0 votes)

No related posts.

RozwiD TAGI